26 listopada 2011

poezja

byłem...
byłem...

f-1

pięknie trzepoczesz słowami
myśl nie nadąża
zapisuję
skopać ogródek wyrzucić śmieci
naprawić dach przynieść coś
kocham śpiew
w tonacji silników formuły jeden
wiem przecież
wieczorem przyjdzie do mnie
twoje przytulone zmęczenie

Bogna Kurpiel
26 listopada 2011 o 16:30

Puenta mnie rozczuliła:)Cały zresztą wiersz jest pełen ciepełka:)

zgłoś

byłem...
26 listopada 2011 o 16:32

dziękuję;)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
26 listopada 2011 o 16:33

:)) ładny...

zgłoś

Wieśniak M
26 listopada 2011 o 16:59

znasz formułę;)))

zgłoś

byłem...
26 listopada 2011 o 17:10

ryzyko duże ale kocham;)))

zgłoś

lajana
26 listopada 2011 o 17:28

Jakie to sympatyczne, rozczuliłam się. ;-) (Widzę, że nie tylko ja!)

zgłoś

Magdala
26 listopada 2011 o 20:14

wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrruuuuuuuuuuuu. mam to cały sezon! :))))))) podoba się.

zgłoś

ezo**
27 listopada 2011 o 09:41

dołączam do grona wielbicielek :P

zgłoś

byłem...
27 listopada 2011 o 11:27

f-1?;)))

zgłoś

ezo**
27 listopada 2011 o 11:31

nie. Twoich :P

zgłoś

byłem...
27 listopada 2011 o 11:47

To miłe w niedzielne południe;)))

zgłoś

Tomek i Agatka
30 listopada 2011 o 00:44

Jestem - jesteś - naprawdę niezły w te klocki; f-1 : od razu pomyślałam o formule jeden, no i to "przytulone zmęczenie" - jak dobrze ja to znam, masz mnie, ech chce się Ciebie czytać, pisz, i kto tu mówił, że się nie zna, słodki kłamca :)))

zgłoś

byłem...
30 listopada 2011 o 07:40

Na f-1 się znam a na życiu-pojęcie względne jak mówił mój przyjaciel Albert;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się