17 stycznia 2016

dziennik

byłem...
byłem...

bez tytułu

każde rozgrzeszenie
uchyleniem drzwi do piekła...

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 stycznia 2016 o 17:13

no tak, po rozgrzeszeniu hulaj dusza, piekła nie ma :)))

zgłoś

alt art
17 stycznia 2016 o 18:53

przecie niebo, to przedsionek..

zgłoś

xyz
17 stycznia 2016 o 20:09

wniosek: przejrzeć na oczy -> "przebudzić się" i nie klękać więcej pod klechą ;P

zgłoś

zuzanna809
18 stycznia 2016 o 00:06

... nie ma rozgrzeszenia, ale takie pozory wielu duszyczkom są potrzebne.... żeby.... dalej spokojnie grzeszyć......

zgłoś

Teresa Tomys
18 stycznia 2016 o 09:13

łał, a nie odwrotnie?

zgłoś

byłem...
18 stycznia 2016 o 10:46

Droga Tereso! Jestem człowiekiem wierzącym ale antyklerykałem.Nie miejsce na tłumaczenia ale Zuzanna ma sporo racji...Dla mnie rozgrzeszeniem jest czyjeś wybaczenie i sposób mojego myślenia ,czyli zrozumienie swojego błędu. Kieruje się natomiast systemem wartości,który ukształtowało we mnie wychowanie i samo życie...

zgłoś

Damian Paradoks
18 stycznia 2016 o 11:11

rozgrzeszać a jakim to prawem? czy ktoś jest ponad innymi? Bóg milczy. :) Podłe czyny i akty nie staną się pod dotykiem różdżki magicznej aktami dobrej woli ;)

zgłoś

mua
18 stycznia 2016 o 11:13

Damian ;))) mua po raz kolejny podpisuję się pod Twoimi przemyśleniami

zgłoś

Damian Paradoks
18 stycznia 2016 o 11:17

to teraz poszukajmy kostkę niezgody ;) :)

zgłoś

mua
18 stycznia 2016 o 11:22

właśnie czytam " Panicaut maritime - Mikołajek nadmorski " , czyli wew wolnem tłumaczeniu "miała baba Mikołajka i ciągnęła go za jajka ... " heheh

zgłoś

Damian Paradoks
18 stycznia 2016 o 11:26

swobodne asocjacje sprzyjają zapamiętywaniu :) Może teraz zapamiętam to słowo "panicaut". Dla ucha ładne w porównaniu z łacińskim (Eryngium) ale perwersyjnie brzydal pozostaje mi w pamięci :). To chyba związane z wiekiem ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się