15 stycznia 2012
miłości pieśń rytmizowana tudzież lekko rymowana
Ja jestem miłość, ta lepsza z sióstr
więc biorę tylko tyle, ile zechcesz dać,
ale pamiętaj - moje imię
nie lubi się odmieniać, jak schwytany ptak
milknie w zdrobnieniach, gdy łatwo zbyt
spływa z ust – traci brzmienie i przechodzi w fałsz.
Nie lubię wełny a zapach róż
sprawia mi ból nieznośny, od drogerii więc
trzymam się z dala, od sztucznych nut
zaczepiających zmysły jak komarów rój
umykam prędzej niż perfum woń
z otwartego flakonu – znikam wtarta w skroń.
Nie jestem lalką, nie trzeba mnie
stroić w pluszowe szatki, znoszę bardzo źle
ciepłe kąpiele w pianie, nie cierpię też
przechadzek po podwórku – zachwytu pisk
odbiera mi słuch i ważnych słów
nie odróżniam od (szl)ochów na nie moją cześć.
Ja jestem miłość, ta lepsza z sióstr,
nie wymagam poezji, trwam sama jak pieśń
w historii dwojga, lecz jeśli chcesz,
możesz o mnie napisać, niech będzie wiersz,
byle bez (gi)piur, byle bez piór
wrażonych dla ozdoby w najwrażliwsze z miejsc,
w śmieszności czyha ta druga – śmierć.
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat