15 stycznia 2012

poezja

sikimora
sikimora

Madame Job i duchy

Arrivato ! Arrivato!  

Madame Job upuściła trąbkę,
ale jej nie podnosi - biegnie dalej
brzegiem morza,
przeskakuje fale i chichocze
z zimna, za każdym razem - 
jakby nieustannie traciła pamięć.

Do czego tak bardzo nie chce
dorosnąć, nucąc starą kołysankę
na wszystkie pytania? Jaką tajemnicę
zamknęła w twarzy dawno zmarłego
dziecka, które nie przestaje się uśmiechać,
jakby ze wstydu, że nie umie opowiedzieć
żadnej ze swoich histerii?

Któregoś dnia zwydmi się
i zapanuje spokój

na portalu,
jak po balu.

ike
15 stycznia 2012 o 01:19

okrzyk jak julietty massiny z la strady, zampano e arrivato :)

zgłoś

sikimora
15 stycznia 2012 o 20:42

Tak:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
15 stycznia 2012 o 11:46

Tak!

zgłoś

sikimora
15 stycznia 2012 o 20:42

:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 stycznia 2012 o 11:52

ten tutaj jest mocny, przywolal mi pare obrazow, pare postaci i pare duchow...

zgłoś

sikimora
15 stycznia 2012 o 20:43

To cieszę się:)

zgłoś

ezo**
15 stycznia 2012 o 11:53

:)

zgłoś

sikimora
15 stycznia 2012 o 20:43

:)

zgłoś

Bazyliszek
15 stycznia 2012 o 18:23

:) brawo

zgłoś

sikimora
15 stycznia 2012 o 20:43

dziękuję:)

zgłoś

sisey
15 stycznia 2012 o 18:28

Nom. :!

zgłoś

sikimora
15 stycznia 2012 o 20:44

trudno :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się