10 listopada 2011

poezja

liliium
liliium

wierzbowstręt.

rozgałęzienia i mrzonki.

stabilność, o którą warto powalczyć
nawet, kiedy zdychają obok nas psy
a jednym z nich był ktoś bliższy.

wcale nie szukam, prawdomównych
co to sami nie mają, a wezmą pod zastaw
- krokodyle i aligatory -
synonim dla większości, czegoś ostatecznego.

jak rachunek sumienia,
jak mocne postanowienie poprawy,

jak głaz.

liliium
10 listopada 2011 o 14:04

nie da się zablokować tego oceniania? nic nie mówią :(

zgłoś

Rafał Muszer
11 listopada 2011 o 11:11

da się. W ustawieniach.

zgłoś

Szel
10 listopada 2011 o 14:08

stabilnosc msz jak w banku Lilium:)) pozornie odpowiedz na ten utwor jest malo sensowna...ale jednak, jest dla ciebie :))

zgłoś

liliium
10 listopada 2011 o 14:11

a na kij mnie stabilność? i co ty niby możesz o niej wiedzieć?

zgłoś

Szel
10 listopada 2011 o 14:15

mowie o swojej nie o twojej stabilnosci:P czyzbys zapomniel o swoich jutrzejszych imieninach ?

zgłoś

liliium
10 listopada 2011 o 17:09

mówisz 'masz' czyli ja mam. ale o co ja pytam w ogóle. mniejsza, cześć

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się