rozpoznać poetę po kiepach. wystrzałach i ciskaniu.
wygramolić się więc w końcu z okopów
wystawić łeb i czekać aż coś strzeli, strzyknie
bądź przynajmniej da się poznać
- jako lśnienie, przebłysk,
chwilowe utarcie kontroli nad spazmami
to wcale nie musi być najcięższym
- są jeszcze beczki, kilofy, przystanie
samoistnie spełniające wymagania.
informatycy z okularami zamiast oczu
wepchnięci tu dla paradoksów systemu.
***
jam jest ten, który się czołga
- odciągasz dolną powiekę
i pytasz czy tam jadę przypadkiem
a jeśli nawet to tylko przez piach.
ja juz cie rozpoznalam na wjazd...witaj kwiatuszku !!!
zgłoś
Rozpoznać głupiego po pisaniu jego.
zgłoś
Rozpoznać komentującego, po pierwszeństwie jego. A potem jeszcze zaścielić. Drogi JArosławie, JAh-rozsław, hehe. Sam jesteś menda i parwszywiec! Bez obrażania proszę.
zgłoś
parwszywiec? czy to coś gorszego niźli zwykły parszywiec? to ja w takim razie w obronie Jarosława występuję, lili-nie-umie :( tak się nie ucz :( hey
zgłoś
kurcze, jestem informatykiem
zgłoś
parwszywce mają wszy w parwcu. No nieważne. I nie ma co bronić, ja żartem - On zapewne też nie miał na celu obrażenia. Niemniej, zabolało i to mnie należy ronić. Najlepsego życzę. A nawet zwykłego Bóg zapłać.
zgłoś
no to Cię ronię, ale mendy ukryj, niech nie straszą ? hey
zgłoś
Ukryć się nie da, albo rzeczywiście nie umie. Zresztą, bez przesady - On nazwał mnie głupkiem, czy głupim nawet! No nieważne, przepraszam za obrazę. Istar - więc jesteś na miejscu. Natare, miło znów gościć.
zgłoś
dobry - mocny text :)
zgłoś
Dobry autor to i po błocie ponoć. Niemniej, proszę mi nie dolewać wody :)
zgłoś
spokojna głowa , jeśli utwór mi się nie podoba i nie ciekawi to go najzwyczajniej nie kończę czytać :) i nie odzywam się (no chyba że to są utwory "znajomych ")
zgłoś
JAk znajomych, to nie wypada się nie odezwać, rozumiem. Dlatego ja jestem pustelnik z wyboru :)
zgłoś
znajomym to mówię jak mi się nie podobają ich utwory zmuszając się do czytania do końca -ha ha :)
zgłoś
No widzisz. Raz się zmuszasz, a innu razu leci jak za przeproszeniem. Tak, zdecydowanie nienawidzę kończyć czytać dobrych książek. Ale to trochę obok tematu.
zgłoś