19 sierpnia 2013

proza

Ustinja21
Ustinja21

«Самая ужасная история моей жизни»

Этой ночи я пришла в отчаяние. Увидела их в моей кровати. Не существуют слова, которые могли бы описать мои чувства в ето время. Пустоту. Страсть. Ничего не могла сказать. Не хватило сил. Как могли так уничтожить всё, что я до сих пор пытала сделать за свой счет! Ежедневно. Ежемесячно. Ежегодно. 

Итак выбросила свою кровать. Вместе с ними. И решила конце концов убрать квартиру. И купить какое-то средство для этих паразитов. Нельзя ждать помощи от никого.
Сама убью тараканов!
 
19.08.13 г.,Ж-ув

issa
19 sierpnia 2013 o 22:30

Kiedy czytuję u Ciebie teksty po rosyjsku, zaczynam sobie przypominać, jaki mam feblik do melodii Twojego języka :) Natomiast miejscowa proza skojarzyła mi się z jednym z opisów z książki, którą właśnie czytam. Moment, zaraz zacytuję.

zgłoś

issa
19 sierpnia 2013 o 22:32

"Urodziłam się w ziemiance na brzegu rzeki Salt Draw w roku 1901 [...]. [...] Tata zbudował dom, wykopując coś w rodzaju wielkiej dziury na brzegu rzeki. Z gałęzi cyprysa zrobił krokwie i okrył je darnią. Ziemianka miała jedno pomieszczenie, klepisko zamiast podłogi, drewniane drzwi, okno z pergaminu i żelazny piecyk, z którego dym ulatywał przez drewniany dach. W takim mieszkaniu najlepsze było to, że w lecie panował tam chłód, a w zimie nie robiło się bardzo zimno.

zgłoś

issa
19 sierpnia 2013 o 22:33

Wadą zaś - skorpiony, jaszczurki, węże, świstaki, stonogi i krety, które od czasu do czasu wpadały przez ściany i sufit. Pewnego razu podczas wielkanocnego obiadu na stół spadł grzechotnik. Tata, który właśnie kroił szynkę, wbił nóż prosto w jego głowę". [Jeannette Walls, Nieokiełznane - opowieść prawdziwa, przeł. D. Jankowska]. Pozdrawiam

zgłoś

Ustinja21
24 sierpnia 2013 o 11:13

Ciekawe skojarzenie swoją drogą :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się