|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (211) Proza (9) Dziennik (4) Fotografia (22)
Pocztówka poetycka (9) Handmade (68) O autorze Znajomi (28) | |
włączyłam z powrotem zegar
zbyt mało bólu by obudzić kogokolwiek
był piękny poranek
przyszli i skosili trawę
spalili liście słońce wpakowali w grubą
walizkę i zwinęli resztki pejzażu
rzeka wylewała się spod krawędzi snu
oczami
moja maleńka
opuchnięte bo tak rzadko trzeźwieję
2.11.2011r.,J.P.
Trzy, dwa, jeden, no to jedziemy : Nie rozumiem dla czego reagujący na mój "jesienno-zimowy sen" nie ma tam wzmianki na twój temat (nie bierz tego do siebie;))i nie mogłaś zrozumieć jego puenty 1. zegar stoi w mojej sieni, ode mnie zależy dla kogo go ruszę a dla kogo zatrzymam. 2. chyba patrzyłaś na własny trawnik na moim stokrotki rosną pełną parą ;P 3. "moja maleńka" to miłe ale weź to w cudzysłów albo kursywę, to twoje przeszłe wyobrażenie już nie aktualne. pobudka, bieniaminku! Nie rozlewaj kawy, koguta zjedli wczoraj!
zgłoś
Nie musi być na mój temat, bym nie mogła o tym napisać.
zgłoś
W to już nie uwierzę...
zgłoś