Coś podobnego! A wiesz, moja córka też się bawi w takie biżuteryjne drobiazgi - nawet praktykuje u złotnika, żeby się nauczyć warsztatu. Jakbym widziała jej rękę na zdjęciu. :)
Jeśli mieszka w Rzeszowie i ma na imię Magda to pewnie jej ręka :D Też bym chciała zrobić sobie jakieś praktyki u złotnika, ale ciężko o to. Więc sama się uczę i eksperymentuję. Ostatnio z ręcznie robionych koralików przerzuciłam się właśnie na metale :)
A przez ostatni tydzień ślęczałam nad różańcem dla mamy. Najdłużej plotłam krzyż i wszystkie małe złączki, ale się udało :D Koraliki schły mi kilka dni, zanim się nimi zajęłam.
Wiem, że ciężko się dostać do dobrego złotnika. :) Moja Mysz wybłagała i ma już pierwsze prace w srebrze za sobą - piękną bransoletę własnego projektu, ale nie dodam tu, bo pewnie by mi skasowali, że nie moja robota. :) A ręka na zdjęciu podobna - w ten sam sposób prezentowała swój wyrób, dlatego tak napisałam. :) Umiesz już lutować?
Aha - jesteśmy niemal sąsiadkami - Rzeszów i Kraków. :)
Umiem, tata ma w domu pracownię w piwnicy i tam się bawię cyną, kalafonią i lutownicą. Chciałabym się nauczyć wytapiać miedź, ale potrzebowałabym jakiegoś własnego warsztatu, gdyby mnie rodzice zobaczyli z tyglem i palnikiem, pewnie by mnie pogonili -.-
Najtrudniejsze do lutowania jest srebro - jeden zły ruch i się roztapia. Nie daj się pogonić. :))) A może byś jednak poszukała jeszcze złotnika, skoro Cię tak ciągnie do tej roboty? :) Puszczę tę bransoletkę - może jej nie skasują. :) Za chwilę będzie. :)
Fajnie pleciesz, ale miedź to nie najlepszy materiał na cuda:) gdyby były złote wzbudzałyby zachwyt:) Miedź, jako pierwiastek śladowy jest potrzebna do prawidłowego metabolizmu, ale nie powinna być noszona ze względu na to, że w środowisku wodnym (pot) może tworzyć związki toksyczne.Główna postać miedzi aktywnej toksycznie to jon miedziowy (Cu 2 ), choć wykazano też toksyczne działanie dwu zjonizowanych wodorotlenków miedziowych dlatego też w niewielkich ilościach i specjalnie przygotowana używana jest w niektórych IUD.:) Pozdrawiam:)
bardzo:)
zgłoś
ciekawy pomysł :)
zgłoś
A dziękuję, zrobiłam na folkową modłę ;)
zgłoś
O kurcze - jakie ładne, Ustinko. :)
zgłoś
z miedzi silnikowej ;) niczego nie marnuję :D recykling przede wszystkim ;)
zgłoś
Coś podobnego! A wiesz, moja córka też się bawi w takie biżuteryjne drobiazgi - nawet praktykuje u złotnika, żeby się nauczyć warsztatu. Jakbym widziała jej rękę na zdjęciu. :)
zgłoś
Jeśli mieszka w Rzeszowie i ma na imię Magda to pewnie jej ręka :D Też bym chciała zrobić sobie jakieś praktyki u złotnika, ale ciężko o to. Więc sama się uczę i eksperymentuję. Ostatnio z ręcznie robionych koralików przerzuciłam się właśnie na metale :)
zgłoś
A przez ostatni tydzień ślęczałam nad różańcem dla mamy. Najdłużej plotłam krzyż i wszystkie małe złączki, ale się udało :D Koraliki schły mi kilka dni, zanim się nimi zajęłam.
zgłoś
Wiem, że ciężko się dostać do dobrego złotnika. :) Moja Mysz wybłagała i ma już pierwsze prace w srebrze za sobą - piękną bransoletę własnego projektu, ale nie dodam tu, bo pewnie by mi skasowali, że nie moja robota. :) A ręka na zdjęciu podobna - w ten sam sposób prezentowała swój wyrób, dlatego tak napisałam. :) Umiesz już lutować? Aha - jesteśmy niemal sąsiadkami - Rzeszów i Kraków. :)
zgłoś
Umiem, tata ma w domu pracownię w piwnicy i tam się bawię cyną, kalafonią i lutownicą. Chciałabym się nauczyć wytapiać miedź, ale potrzebowałabym jakiegoś własnego warsztatu, gdyby mnie rodzice zobaczyli z tyglem i palnikiem, pewnie by mnie pogonili -.-
zgłoś
Najtrudniejsze do lutowania jest srebro - jeden zły ruch i się roztapia. Nie daj się pogonić. :))) A może byś jednak poszukała jeszcze złotnika, skoro Cię tak ciągnie do tej roboty? :) Puszczę tę bransoletkę - może jej nie skasują. :) Za chwilę będzie. :)
zgłoś
Ze srebrem nie próbowałam, mam go za mało na razie :) Popytam jeszcze w paru miejscach, ale nie liczę na zbyt wiele :)
zgłoś
Będę trzymać palce, żeby się udało. :)
zgłoś
Na pewno dam znać, jeśli się uda ;> Jeśli nie... nadal będę bawić się w partyzanta :D
zgłoś
ale super!! :)
zgłoś
Fajnie pleciesz, ale miedź to nie najlepszy materiał na cuda:) gdyby były złote wzbudzałyby zachwyt:) Miedź, jako pierwiastek śladowy jest potrzebna do prawidłowego metabolizmu, ale nie powinna być noszona ze względu na to, że w środowisku wodnym (pot) może tworzyć związki toksyczne.Główna postać miedzi aktywnej toksycznie to jon miedziowy (Cu 2 ), choć wykazano też toksyczne działanie dwu zjonizowanych wodorotlenków miedziowych dlatego też w niewielkich ilościach i specjalnie przygotowana używana jest w niektórych IUD.:) Pozdrawiam:)
zgłoś
Widzisz, to akurat nie jest dla mnie ważne, kto gdzie to nosi i gdzie. A szczerze mówiąc, dopiero gdy się zajęłam miedzią, dostrzegłam jej piękno.
zgłoś
jej nie można nosić na skórze ze względu na toksyczność:)
zgłoś
Testuję na sobie, póki co, jest wszystko ok :D
zgłoś
ładny, poproszę taki srebrny :)
zgłoś
będę też ze srebra robić, bo coraz więcej osób o nie pyta :)
zgłoś
:)
zgłoś