Dziś nie wydaje mi się to zabawnym ani naiwnym.
Chciałem pisać na groby, co dobre, na trzeźwo (może po trzeźwemu
jest poprawniej)
Sądziłem, że historia raz udowodniona godna jest wiecznego
spamiętania; przez ogół; przez tych, którzy znali i którzy
po prostu byli
Do dziś coś uległo zmianie, może jakiś myślowy szyk
żyjący we mnie. Sam nie wiem, nie jestem pewien. Od małego
powtarzano, że w życiu nie ma nic, co się powtarza, że nie ma
w nim bodźców niezmiennych. Stąd zwątpienie
A ze śmiercią pierwszy raz zetknąłem się
po śmierci Kioskarza. Gazeta z Jego budki nadal
śmierdzi fajką. Biedak zaciągnął stryczek w celi.
tez o tym mysle Marku...i wlasnie tak mi pisz, historia osobniczego zycia, w niuansach nigdy sie nie powiela, nawet w krwi z krwi twojej ..i w tym tkwi jej boska zmiennosc :)))
zgłoś
Ładnie płynie ten wiersz..
zgłoś
"... mi się to zabawnym ani naiwnym. "--> mi się to zabawne ani naiwne l hey
zgłoś
Dziękuję. To wiersz dedykowany.
zgłoś