16 grudnia 2011

poezja

kama
kama

Spacer po Wenecji

Mijając bazylikę nagle
zaniemówiła

nad kanałem rzuciła
urok stara księżna
która przez chwilę
zaszczyciła  uwagą

pod drzwiami kawiarni
zawstydziły
czarne oczy
śmiałego mężczyzny

siedziała samotnie
nad zatoką do świtu
we łzach odbijało się
całe piękno Wenecji

z oddali słychać było
śpiew Marangony

Wieśniak M
16 grudnia 2011 o 17:57

i w tej wędrówce kreślonej tak lekko/ uchyliłaś i dla mnie tajemnicy wieko/ prawie tam byłem karmiłem gołębie/ kosztowałem pasty- istne niebo w gębie:))))

zgłoś

kama
16 grudnia 2011 o 18:00

podmiot liryczny ucieszyła się, autorka pozdrawia serdecznie

zgłoś

Wieśniak M
16 grudnia 2011 o 18:04

:)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
16 grudnia 2011 o 18:33

przede wszystkim przeszkadza mi w odbiorze nagromadzenie "nią", "ją", "ją", "jej". Pozdrawiam :)

zgłoś

kama
16 grudnia 2011 o 19:27

wyeliminowałam przeszkadzacze i pozdrawiam

zgłoś

Ania Ostrowska
16 grudnia 2011 o 19:43

:) to jeszcze "we łzach" i bez "a" i będzie super :) mam nad biurkiem akwarelkę z Wenecji, od dziś patrząc będę widziała w niej Twój obraz :))

zgłoś

Kajus
16 grudnia 2011 o 19:29

nastrojowo ... i smutno zarazem...:))) wiersz na tak :)))

zgłoś

kama
16 grudnia 2011 o 19:46

Aniu, poprawiłam, dzięki

zgłoś

Ania Ostrowska
16 grudnia 2011 o 19:50

cała przyjemność po mojej :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się