8 listopada 2011

poezja

kama
kama

Poezja i ja

Ucieczki od płaskiego znów
obsesji beznadziejnych słów
na rozstrojonych skrzypcach gry
schodów z poziomu minus trzy
oszczędź mi poezjo

z  marzeń co wstały gdy już świt
ze złej deformacji myśli mych
jak wkładam palce między drzwi
i w kalendarzu skreślam dni
nie drwij ze mnie poezjo

nie pójdę już na wielkie nic
rozpacz zamilknie wrócą sny
i z lustrem swym uporam się
bo już potrafię  mówić  nie
pomóż mi ratuj mnie poezjo

Wieśniak M
8 listopada 2011 o 14:48

:))) czasem pomaga poezja, czasem amnezja;)))

zgłoś

kama
8 listopada 2011 o 14:49

może i przyjdzie pora na amnezję, może to tylko kwestia czasu, na razie podmiot liryczny stawia na poezję

zgłoś

Wieśniak M
8 listopada 2011 o 14:52

:)))) jeżeli pomaga, to chwała jej:)))))

zgłoś

kama
8 listopada 2011 o 17:16

pomaga, pomaga

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 listopada 2011 o 17:30

Oszczędź, nie drwij, pomóż - prawie jak modlitwa. Wierzę że zadziała:)

zgłoś

kama
8 listopada 2011 o 18:07

powiedzmy rodzaj wewnętrznej rozmowy

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się