7 października 2011

poezja

kama
kama

Rozterki

Trzeba mniej rozmyślać
i skupiać się jedynie
na rzeczach praktycznych

a może przestać pisać
jesienią pożółkłe słowa
opadają powoli

ale wtedy oprócz samotności
zostanie mi jedynie
powstrzymywany oddech

Slawrys
11 października 2011 o 18:22

mam podobne przemyślenia, czasem przesyt tej pustej jesieni życia, i w samotności próbuje wstrzymać oddech :)

zgłoś

kama
11 października 2011 o 18:30

ale pisanie pomaga, prawda?

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 18:33

mi nie :)) czytającym może prędzej :)

zgłoś

Darek i Mania
11 października 2011 o 18:39

a mnie i czytanie i pisanie czasami pomaga :)

zgłoś

kama
11 października 2011 o 18:35

to dlaczego piszesz?

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 19:36

bo jestem kaleką, i nie mogę nic innego robić :))

zgłoś

ike
11 października 2011 o 18:39

ładne, ale powstrzymywany oddech brzmi tak samo lirycznie jak coitus interruptus ? ; hey

zgłoś

kama
11 października 2011 o 18:43

Podmiot liryczny wyjaśnia: pisanie tak naturalne jak oddychanie nie piszesz nie oddychasz - powstrzymywany oddech

zgłoś

28brrr10
11 października 2011 o 19:47

czyli wygodniej czytać , filtrując cudze emocje:)

zgłoś

Istar
11 października 2011 o 19:50

ładnie

zgłoś

kama
11 października 2011 o 19:57

do i dla Slawrysa: Nostalgia i jesień Liść upadł pod jej nogi nie warto się przyzwyczajać szczęśliwi chętnie do nieba nie idą

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 20:00

:)) ja od lat wybieram się do piekła, tam mam kupe znajomych, w niebie znam tylko ze słyszenia :))

zgłoś

Darek i Mania
11 października 2011 o 20:15

zimą w piekle może lepiej ale latem to za gorąco :)

zgłoś

kama
11 października 2011 o 20:04

czyli stawiasz na stare znajomości, a może warto poznać coś nowego

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 20:12

nie mam możliwości :)) cytując ”nie chcem ale muszem”

zgłoś

kama
11 października 2011 o 20:16

przeczytałam komentarze i Twój opis pod zdjęciem domku w galerii fotografii i wnioskuję, że przeżywasz teraz niełatwe chwile

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 20:26

tam mieszkałem dwa lata temu, jak miałem siłę pracować i było czym płacić za marzenia :)) zostały miłe wspomnienia :))

zgłoś

kama
11 października 2011 o 20:32

zawsze marzyłam, żeby mieszkać we własnym domu, ale żyję w blokowisku i nie mam, choćbym chciała takich miłych wspomnień, o których wzmiankujesz, a i moje zdrowie też postawia dużo do życzenia

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 20:35

więc życzę ci żebyś choć przez chwilę spełniła marzenia, warto marzyć ale warto i mieć wspomnienia :))

zgłoś

kama
11 października 2011 o 20:38

bardzo to miłe, czytać takie życzenia w smutny jesienny wieczór, kiedy się wydaje, że już nic dobrego nie może mnie spotkać.

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 20:49

:)) zawsze nas coś spotyka, nawet w deszczowe jesienne wieczory, hmmmm tylko nie wiemy czy to dobre dla nas, czy dla innych :))

zgłoś

Natali
11 października 2011 o 20:58

Sławku, smutas z Ciebie - takim też Cię lubię, ale wolę jak jesteś romantykiem :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 października 2011 o 20:49

Podoba mi się , ale te komentarze? Jeszcze Sławek że kaleka? Sławku przecież jest coraz lepiej.Nie trzymaj się starych myśli.. Obudz cele.. domek można postawić sobie za tz. grosze (z gliny-np. ) Wystarczy chcieć . Ja mam dom a postawię sobie jeszcze gliniany w sadzie.. Taki mam kaprys - marzenie..Wystarczy chcieć ..Trzeba mieć cel i dążyć do niego kroczek po kroczku:)Musiałam to napisać, bo wiem że można i jestem tego pewna:)Więc czego pragniesz -pytam? Już dawno przestałam jęczeć -każdy tak może:) Sory:)

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 21:00

Anno przecież zdrowego by mnie nie operowali :)) pośmiej się trochę, nie wiemy ile tu będziemy :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 października 2011 o 21:06

Przecież wiem, ale przecież jest coraz lepiej -nieprawdaż? Wiem że masz cele i dążysz do nich--więc proszę nie pisz że jesteś kaleką.. Popatrz na tych co wcale nie chodzą i co wtedy byś powiedział? Proszę żeby mi to było ostatni raz! -cmok:)

zgłoś

kama
11 października 2011 o 20:53

wiesz ja tak bardzo nie analizuję, spotkało mnie coś miłego to się cieszę, "rozmawiam" z Tobą, w tym też nie ma nic złego.

zgłoś

Natali
11 października 2011 o 21:00

airam, nosek do góry - nastrojowy wiersz, pisz ... będę przychodzić, by czytać :)))

zgłoś

Slawrys
11 października 2011 o 21:03

wrrrrrrrr od smutasa; też cie lubie —((( /jakby co to ma oznaczać że ci język pokazałem/ :))

zgłoś

kama
11 października 2011 o 21:04

zapraszam i pozdrawiam

zgłoś

Konrad Redus
21 października 2011 o 15:37

dokładnie, rozlane mleko samo się nie posprząta, choćby nie wiem ile nad nim płakać

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się