wracam
do swojej samotności
ona mnie zna
ja ją
nie jest nam dobrze
ale razem jesteśmy
tak długo
można się
przyzwyczaić
cóż tak mi dano
trochę sama wzięłam
może zbyt zachłannie
z lęku
że wśród ludzi będzie
równie samotnie
©2011 C E Małgorzata Krupińska-Nowicka
zmieniłabym zakończenie
zgłoś
Nesco, dzięki za czytanie. Pozwolisz, że na razie posłucham Waszych opinii? Potem będę ewentualnie coś kroić i podmieniać...:)))
zgłoś
smutna refleksja. Dobrze się czyta.Pozdrawiam:)
zgłoś
Wieśniaku, dzięki! Za poczytanie też...:)))
zgłoś
zakończyłabym na przyzwyczaić. resztę niech sobie czytelnik sam dopowie, jeśli inteligentny i znajdzie paralelne odniesienia. hej :)
zgłoś
Dzięki lauro za czytanie i rady...:)) Pomyślę...:))
zgłoś
zakończenie trafne, można wśród ludzi czuć się samotnie:))
zgłoś
dokładnie
zgłoś
Można, można, czasem nawet bardziej...:))) Dzieki za poczytanie, budlejo...:)))
zgłoś
ja też bym zakończyła na "przyzwyczaić" :)
zgłoś
Wiersz w tej formie był wyróżniony w ogólnopolskim, co nie znaczy, że jest doskonały i że nie można go poprawić, więc zbieram opinie. Dzięki, Aniu...:)))
zgłoś
Gratuluję :)) choć faktycznie nie oznacza to, że nie można już nic zmienić :)
zgłoś
Pięknie Małgosiu, prosto z serca. Znam to, znam to uczucie aż nadto.
zgłoś
jeśli można, zatem: może bez słowa "będzie" na końcu i ew. układ wersów np: /można się przyzwyczaić/, w ostatniej zwrotce też... pozdrawiam :))
zgłoś
Dal, dzięki! milenko, słucham, zbieram, dziękuje!
zgłoś
ja tez sie przyzwyjaczylem:))
zgłoś
Optymistyczne jest to, że bywasz poza swoją samotnością. Skoro do niej wracasz... Gorzko-smutny wiersz. Pozdrawiam.
zgłoś
Bazyliszku, wprawdzie nie do końca wiadomo, czy to o mnie...:)) Ale faktycznie można się przyzwyczaić, jeśli się musi,. albo chce... Trzymaj się! Miło, że zajrzałeś. Januszu, skąd wiesz? :))) A, bo wracam... Uważny jesteś. Dzięki, dzięki!
zgłoś
Lauro, może nawet trzeba zmienić. Wszystkie uwagi za i przeciw przemyślę w wolnym czasie, tylko nie wiem, kiedy to będzie...:)))
zgłoś
a samotności inaczej - a jednak tak samo -http://truml.com/profile/poetry-detail/72912.
zgłoś
Ładne ujęcie. Podoba mi się.
zgłoś
Dziękuję za lekturę...:)))
zgłoś
nie jest się samotnym wśród przyjaciół, a tu takich masz, Małgorzato! pozdrawiam. :))
zgłoś
Masz rację, Spółko, że nie jest się samotnym wśród przyjaciół... Fajnie, że wpadłaś...:)))
zgłoś
Cieszę się Xym. Miło Cię gościć...:))
zgłoś
Nie czytając poprzednich komentarzy: bardzo mi się podoba. Całość :)) "wracam do swojej samotności ona mnie zna ja ją "
zgłoś
Leszku, cieszę się, że trafiło :) I dziękuję, że się podpiąłeś. Czuję się wyróżniona :)
zgłoś
Witaj, Leszku...:)
zgłoś
Najboleśniej odczuwalna. Tak.
zgłoś
Należy się z nią zaprzyjaźnić,zrozumieć.Iść z nią do końca a może nawet dalej....Przecież ona nas kocha.
zgłoś
Jestem z nią. Z wyboru... Skoro nie mogę inaczej...:)
zgłoś
Podoba mi się:) Dodam że gdy człowiek pokocha siebie i tą samotność - to to się rozpłynie, zniknie:)Przerobi lekcję:)
zgłoś
Jak pogodzi się z samotnością, to zaczyn a żyć...
zgłoś
An, cieszę się, że jednak :) To cenne, gdy znajduje się czytelników, którym się podoba :)
zgłoś
wspaniały,ale nie zgodzę się z tytułem,bo to ani katatymia,ani autokreacja,mślę że świadomy wybór:)
zgłoś