odlatujące ptaki
nie nastrajają najlepiej
beznamiętnie przypominają
o naszych porzuconych gniazdach
minionym czasie
ściągają tęsknoty
za niespełnionym
jesienne nostalgie
słotne depresje
nastrojów załamania
jesień
pora szukania nadziei
dla mijającego czasu
©2011 C E Małgorzata Krupińska-Nowicka
Ładnie. Tak rzeczowo. Bez sentymentów.
zgłoś
nadzieja zakwitnie wiosną
zgłoś
Dzięki, nie spodziewałam się...:)))
zgłoś
Osobiście zakończyłbym na "jesień" resztę sobie dopowiem i coś więcej. Pozdrawiam.
zgłoś
Witkacy, dzięki. Kto wie, może masz rację...:))) Zastanowię się, dobrze? dzięki za przeczytanie...
zgłoś
opisówka...zaskoczyły panią kamentarze /nie dziwię się pani Małgosiu ............tekst bardzo wtórny
zgłoś
Zaskoczył mnie komentarz P. Wandy Szczypiorskiej. Pojawiła się u mnie po raz pierwszy. I to głównie miałam na myśli. Nie chodziło mi o kokietowanie Was sztuczną skromnością. O tym, że Renata również skomentowała utwór, dowiedziałam się dopiero, gdy odpowiedziałam na komentarz P. Wandy. Mój odnosił się do pierwszego, a potem tak już to zostawiłam. Bo to też był pierwszy komentarz Renaty od długiego czasu...:))). Bardzo ucieszyły mnie jej słowa. Sam 53 masz prawo do swego zdania. Dla mnie wiersz jest bardzo osobisty, a jesień jest tu jedynie pretekstem do przekazania pewnych emocji. Natomiast jak wszystko
zgłoś
Małgosiu. Mam Cię w wybranych autorach.
zgłoś
czytuję Twoją poezję choć może mało komentuję wg mnie tekst może mieć głębszy sens przemijanie historię kolejnych jesieni wyfruwanie naszych pociech z rodzinnych gniazdek tęsknoty za tym co już nie powróci ..[np że ktoś odszedł na zawsze ]jednym słowem ładnie
zgłoś
Renatko, dzięki! Nie będę więcej tłumaczyć, co miałam na myśli, bo zbyt wiele musiałabym zdradzić. Niech tak pozostanie...
zgłoś
tak kobieco, intymnie wręcz - "jesień / pora szukania nadziei/ dla mijającego czasu" - będę wracać :)))
zgłoś
Elu!! :))) ale ja niecytaty i niekumaty :))) i nici z czytania :))
zgłoś
a może chociaż "słuchaty" ? będę czytać głośno :))
zgłoś
yyy ee - nie słucham, nawet to mi nie wychodzi :)))
zgłoś
Natali, wracaj ilekroć zechcesz...:)) Dzięki za przeczytanie.
zgłoś
mogę też? czy tylko Natali? :)))
zgłoś
Sławku, gdy zechcę tu przyjść, wstąpię po Ciebie po drodze - będziemy czytać razem :))
zgłoś
slawrys, każda wizyta mnie ucieszy:)))
zgłoś
ok :)) nawet przeczytałem :)) pozwolisz jednak nie napisze co zrozumiałem :))
zgłoś
"nas" i "naszych" moim zdaniem niepotrzebne, a cały tekst bardzo udany :) choć propozycję zakończenia na "jesień" też uważam za wartą rozważenia. Pozdrawiam
zgłoś
Aniu, rozważę. Dzięki!
zgłoś
Aniu, na razie usunęłam "nas" - jak zasugerowałaś. Myślę, że tekst na tym nic nie stracił. Wręcz przeciwnie, stał się bardziej ascetyczny... Natomiast "naszych" zostawiłam, bo nie chodzi mi o ptasie gniazda. Dzięki! :))
zgłoś
cudne-- tak tak --- jesień jest wspaniała przez urok przemijania i odlatujące ptaki-- piękny wiersz
zgłoś
To ja dziękuję za piękny komentarz. Cieszę się krsto, że wiersz Ci się podoba.
zgłoś
zaczynam się przyzwyczajać do ciebie i coraz bardziej lubię twoje wiersze :)
zgłoś
Darku, to miłe przyzwyczajenie...:))). Dziękuję!
zgłoś
Trafiłaś w mój nastrój. Nie lubię jesieni :-) "o naszych"- zbędne, oczywiście moim skromnym zdaniem... Pozdrawiam wiosennie :-)
zgłoś
bosonoga, dzięki za zainteresowanie, miło mi było Ciebie gościć... Reszta pod rozwagę, wciąż się waham. Przyznaję rację, bo wówczas wiersz robi się bardziej uniwersalny, ale nie wiem, czy na tym, najbardziej mi zależy.
zgłoś
ja się czepiam słowa "nastrajają" :) hey
zgłoś
wiese, miło, że zajrzałeś. Może Twoja wątpliwość jest słuszna, rozważę. A co w zamian proponujesz?
zgłoś
ha, dagerotypię :)
zgłoś
To już było, spóźniłeś się z radą...:)))
zgłoś
Ascetycznie, z prostotą do której sie dochodzi po długim terminowaniu. Trafia. Pozdrawiam serdecznie:)
zgłoś
Uaaa, dzięki! Twoje uznanie jest dla mnie szczególnie cenne...:)))
zgłoś
Bardzo ładna też puenta.
zgłoś
Matko, co robią takie gwiazdy u mnie...:))) Dzięki!
zgłoś
hahahaha
zgłoś
Bardzo miło było mi Was gościć...:)))
zgłoś
Lustrzane odbicie mojego wiersza "Szykują się do odlotu, a mnie tam nie ma" --możesz się podpiąć:)Fajnie że masz podobne myśli:)
zgłoś
An, może jesteś moją "lustrzaną siostrą" :))). Napisałam ten utwór ponad rok temu, więc na Twoim się nie wzorowałam, ale fajnie być porównywaną z Tobą i Twoją twórczością. Dzięki, An...
zgłoś
Dziękuję Małgosiu za podpięcie:)Podobne myśli - w życiu to jest normalne zjawisko - także spoko. I to chyba ja Ciebie sczytałam:)
zgłoś
An, dzięki za propozycję podpięcia...:)))
zgłoś
Cmok:)
zgłoś
zmieniłabym cośkolwiek. chcesz wiedzieć jak?
zgłoś
Zaproponuj, zobaczymy...
zgłoś
nie wierzę tu w beznamiętność - usunęłabym. a także: "naszych", "za niespełnionym" i tą pojedynczą "jesień" bo wyżej już masz jesiennie... i końcówkę bym nieco urozmaiciła, sięgnęła po rekwizyt, po pamiętnik. np tak: " w dzienniczku szukam usprawiedliwienia / dla minionego czasu" - i powtarza się "miniony czas" - z nim też coś trzeba zrobić. pokombinuj :)
zgłoś
nie czytałam komentarzy, strasznie ich dużo, więc jeśli się powtarzam, to przepraszam.
zgłoś
zaraz wracam dziękuję Ci za zainteresowanie. Dziękuję za propozycje zmian, przemyślę to jeszcze, ale chyba ty razem nie skorzystam z Twych rad. "Beznamiętnie" ma być. Gniazda są rzeczą, tylko rzeczą, nie myślą, nie mają namiętności. Są tu jedynie symbolem. Pozostałe uwagi interesujące, ale choć w innym przypadku może bym coś z tego mogła łyknąć, ale nie mogę i nie chcę. Bowiem nie piszę o jesieni w sensie stricto, tylko o pewnych emocjach dotyczących pewnej konkretnej sytuacji i skojarzeniach z nią związanych. Także dzięki, może następnym razem...:)))
zgłoś
najważniejszy jest głos autora :) do poczytania :))
zgłoś
"zaraz wracam" dzięki za zainteresowanie, za próbę pomocy...:)))
zgłoś
sam nie wiem jak oceniac wiersze, on powiedzial, ze ja pod sukienka, bo ty przy spodniach, wiesz i bajki sa piekne, dziekuje za wytlumaczenie a, a i a, ty wiesz, ja nigdy nie slodze za cukier i nie chce cukru, dziekuje, ze mnie zauwazylas i tutaj tylko chwale wiersz, w nim malo slow, a ja czytal potopy:)) dziekuje ze jestes, moge sie uczyc:))))buziak pisz mi gniot, gdy mnie lubisz:)
zgłoś
Cieszę się Bazyliszku, że podoba Ci się moja powściągliwość w słowach. Ja też nie słodzę. Komentuję raczej tylko to, co wpadło mi w oko. Rzadko bawię się w krytykanta, bo nie czuję się do tego upoważniona, za mało wiem i źle się potem czuję, gdy zdarzy mi się powiedzieć źle. Natomiast bajek nie piszę, więc chyba pomyliłeś mnie z kimś, Bazyliszku...:)))
zgłoś
Dopiero zauważyłam tę metamorfozę. "zaraz wracam" zamieniło się na "cha-cha". W tym kontekście brzmi to trochę jak żart, ba, może nawet kpina. Wybieram jednak to pierwsze, bo żart nie ma w zamiarze dołowania kogokolwiek...:)))
zgłoś
Za pozwoleniem czy nie lepiej byłoby ?- załamania nastrojów. Utożsamiam się z tym wierszem zwłaszcza w niedzielne popołudnie. Piękny wiersz, takie - alter ego:) Serdeczności:)
zgłoś
Dal, masz rację. Byłoby prościej. Tylko, że wtedy pada inaczej akcent, a że w poezji dopuszczalna jest taka składnia, to pozwoliłam sobie właśnie na taką. Taki szyk zamyka więcej emocji w sobie. Dzięki za przeczytanie i komentarz...:)))
zgłoś
jesiennie, nostalgicznie, kluczem zagrałaś, ładnie. :))
zgłoś
Dziękuję, Magdalo!
zgłoś
pięknie nostalgicznie jesiennie, bardzo się podoba. pozdrawiam. :))
zgłoś
Dzięki, Jestem :) Widzę, że studiujesz trochę, szukasz, smakujesz...:)))
zgłoś