5 stycznia 2012

poezja

Emma B.
Emma B.

wspinaczka

krok za krokiem
coraz rzadsze powietrze
myśli uciekły z miejskiej klatki
rozproszyły się  paralotniami
kołują nad doliną

góry
szarozielone sylwety
odcinają się od nieba
barwionego ostrym błękitem

chmury
białe gnane wiatrem
ogromne poszarpane parasole
osłaniają przed promieniami
rozpalonego do białości słońca

szczyt
krok za krokiem
horyzont dokoła nikogo
biorę w posiadanie ciszę


Wieśniak M
5 stycznia 2012 o 05:46

ależ mi potrzeba takiego spaceru:)

zgłoś

milena
5 stycznia 2012 o 05:52

weźcie mnie... :)

zgłoś

Emma B.
5 stycznia 2012 o 10:24

poczekamy do lata, to przez te wiosenne lawiny

zgłoś

Drwal
5 stycznia 2012 o 10:36

wiersz pozwala zwolnić ,przyjemnością ze spokoju stagnacji, pozwala wytchnąć miedzy klawiaturą a projektem. pozdrawiam dobry wiersz

zgłoś

Emma B.
5 stycznia 2012 o 11:35

gdzieś przepadła odpowiedź, która cieszy się z tej interpretacji, bo taki był cel autora :)

zgłoś

Withkacy
5 stycznia 2012 o 11:22

Bez dopowiedzenia /wolno zawracają /. Maluje się wyraźnie obraz. Pozdrawiam

zgłoś

Emma B.
5 stycznia 2012 o 11:32

jak zwykle celne, skraca pierwszą zwrotkę równocześnie

zgłoś

Konrad Redus
6 stycznia 2012 o 03:06

krótkim powiedzeniem zwierzyć się z dnia, który przecież nie był taki dobry, czy po prostu życzyć dnia powszedniego? Barbaro, tyle mi myśli przyniosłaś tym wierszem, zaiste piękny on!

zgłoś

Emma B.
6 stycznia 2012 o 03:13

ja też z nim razem oderwałam się od blokowiska. Dla mnie góry to wolność i wiele innych dobrych doznań...Brakuje mi na ścieżkach tego dawnego dzień dobry.

zgłoś

Konrad Redus
6 stycznia 2012 o 03:17

nie jestem łazikiem, tu gdzie mieszkam są tylko pola, ale wiem czym jest szlak i zakochał mnie w sobie beskid niski, ale mówię nie tylko o oderwaniu od miasta, ale o bezdrożu własnego umysłu i pamięci, gdzie dziś przechadzam się obco

zgłoś

Emma B.
6 stycznia 2012 o 11:59

ale poetycko powiedziane - pamięci gdzie się przechadzam obco - to jak zaczyn nostalgicznego wiersza, wrażliwa duszo jak wyczułaś, że i dla mnie ten wiersz to trochę wywoływanie duchów.

zgłoś

Darek i Mania
6 stycznia 2012 o 12:01

a co tam- idę z Wami :)

zgłoś

RENATA
6 stycznia 2012 o 12:18

wspinam się od góry w chmury na sam szczyt wokół nikogo tylko cisza serce coraz bliżej Boga a myślę że ciągle mam ochotę usłyszeć zwykłe ludzkie dzień dobry

zgłoś

RENATA
6 stycznia 2012 o 12:19

do góry

zgłoś

ike
7 stycznia 2012 o 11:44

no to ja Ci obie dam ? na dzień dobry i na dobry wieczór? hey

zgłoś

Emma B.
7 stycznia 2012 o 11:46

to dzień zaliczyć można do udanych, dziękuję za akceptację wiersza

zgłoś

Emma B.
11 stycznia 2012 o 23:35

"czekam na wyciągniętą rękę z dzień dobry" - wycofałam to z wiersza, ale tu dopisuję, bo były komentarze do tego zakończenia

zgłoś

Darek i Mania
12 stycznia 2012 o 22:25

znowu tu jestem -wiersz przyciąga jak góry :))

zgłoś

Emma B.
12 stycznia 2012 o 23:02

uwielbiam góry, zresztą przez wiele lat tylko to znałam (to może śmieszyć, ale Kraków jest tak blisko Tatr, że je sobie trochę przywłaszcza), góry kojarzą mi się najlepiej jak tylko można, teraz trochę fuczę, gdy się z nimi spotykam, ale nic to, staram się o tym nie pamiętać,

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się