|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
czytam nienapisane wiersze
wysyłane do mnie co dnia
przerzucamy się myślami
biegną szybko
czasem zderzą się rozbłysną
opadają fajerwerkiem
słów nie do odsłuchania
podziwiam złudne światło
prowokacji wyobraźni
w obawie niezrozumienia
poetycki przekład gaśnie
dlaczego zniknelo twoje zdjecie????
zgłoś
z pychy wielkiej. Wisiało sobie i nic. Wtedy przeglądałam komentarze do poprzednich i pomyślałam, że może ktoś znowu zacznie pisać o nim, że turystyczne. Nic nie poradzę na to, że fascynuje mnie "martwa natura" do fotografowania, a z żywymi wolę pogadać niż stopować ich w kadrze. Przepadam za francuską architekturą - oddam zdjęcie niezależnie od nastrojów. Pozdrawiam
zgłoś
ja też je spotykam czasem nienapisane wędrują po rękach twarzach gestach. Naderwane powrotami do rzeczywistości. Trudno je ogarnąć oprawić w biały papier . Przychodzą i odchodzą z wiatrem :)
zgłoś
Wrócił potwór :p I sprowokowany "myślą sprowokowaną" powiedział z przyjemnością: "czytam nienapisane wiersze / wysyłane do mnie co dnia". A dalej już nic nie powie, bo byłby złośliwy. Dobrego.
zgłoś
P.s. Znaczy: naprawdę dobry początek.
zgłoś
złośliwy czy obiektywny?
zgłoś
Nie wiem:) Dlatego wolę nie ryzykować;)
zgłoś
doszłam do wniosku, że zapewne mój warsztat jest bardzo niedoskonały, ale również przeszkodą w akceptacji mojej poezji przez Ciebie jest różnica w wyobraźni. Każda z nas w tak różny sposób widzi świat. Bardzo sobie cenię każdy komentarz. A złośliwość, podobno jest atrybutem inteligencji - chapeau bas
zgłoś
możliwe, że odległość, różnice w sposobach wybierania_do_patrzenia, nazywania, w decyzjach o tym, co warto pozostawić. Dla mnie trudnością nie do przezwyciężenia w odbiorze jest chyba - szukam słów - skłonność do zamykania w ostateczności? Wiesz, przestaję płonąć, kiedy mam wrażenie, że liryzuje się kategoryczna diagnoza? Nie wiem, może tędy.
zgłoś
kurcze ni w ząb do mnie nie przemówiło, gdyby tak rozbiór zdań to lekko bełkotliwie jest, ale może zbytnio odbiegam od standardu - liryzuje się kategoryczna diagnoza? zbyt wyrafinowane dla mnie do prostego przekazu, że wyimaginowany dialog poetycki zaprezentowałam w tym króciutkim wierszu. Jeżeli skupisz się chwilę nie na sobie i swoim płonięciu tylko na koncepcji wiersza to może zobaczysz tam całe bogactwo scenerii i odczuć.
zgłoś
:) Na szczęście dla Ciebie rozpalam się wolniej niż Ty. I pomilczę. "czytam nienapisane wiersze / wysyłane do mnie co dnia" mnie w zupełności wynagradza ugryzienie się w palce. Dobrego dnia.
zgłoś
Isso, miętoszę i miętoszę ten wiersz w oderwaniu od emocji. To jeszcze nie to, ale myślę, że idzie ku dobremu. Masz rację - drożdże dla tego wiersza to tylko dwie pierwsze linijki
zgłoś
Isso zostały już tylko dwie linijki z pierwszej wersji. dzięki.
zgłoś
:)
zgłoś
Barbaro - popatrz na tekst uważniej - czy swoich przemyśleń nie mogłabyś ubrać inaczej - prawie w każdej frazie masz czasownik, co niezbyt sprzyja liryce
zgłoś
bardzo długo się wahałam, przed opublikowaniem tego wiersza i chyba miałam rację. Dziękuję bardzo za analizę. Popróbuję, ale wtedy to już nie będzie ten sam wiersz
zgłoś
zwykle gdy gasną światła myśl zatapia sie w słowne przestrzenie:)
zgłoś
teraz w czytaniu jest bardziej przyjazny Barbaro:)
zgłoś
jak na mnie to chyba kres możliwości, ale Issa miała rację, że tamto nie było "genialne". Miłego dnia. A tak w ogóle to ten wiersz na któryś z Twoich komentarzy, jak znajdę to dam znać.
zgłoś
wypadło - był sprowokowany
zgłoś
:))) Forma to zawsze forma. Jedni piją ze szklanek,inni wolą z kubka lub filiżanki. Nie którym nie przeszkadza z gwinta wprost z butelki. Istotne aby było co z tej czy innej formy wychylić:)
zgłoś
Ile tu prawdy - skąd ja to znam?(hihi)
zgłoś