|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
nie mam kaczek kur nawet kota
hodowanie wprawia mnie w przerażenie
nie chcę doświadczać przemijania
już raz usypiałam psa
zatrzymałam pustą klatkę kanarka
zawsze są konsekwencje...
zgłoś
tak głupio się czuję wśród tych co potrafią gadać ze zwierzętami. Ja czekam na olśnienie
zgłoś
zrezygnowałbym z ostatniego słowa /wystarczy/ w tytule masz czas przeszły / próbowałam /
zgłoś
też o tym myślałam, ale pokusa żeby było więcej tekstu była silniejsza
zgłoś
dziękuję za inspirację :)
zgłoś
odwrotnie to ja
zgłoś
witaj Barbaro, miło widzieć :)))
zgłoś
Nie hodujmy zwierząt, pozwólmy sobie na życie obok:)))
zgłoś
tak powiedziałam, bo nadużywam tego słowa prywatnie, czasem przewrotnie w stosunku do dzieci. Ja bym się nie bardzo zgodziła z tym obok - ostatecznie funkcjonyje pojęcie bracia mniejsi, tu tkwi moja frustracja bo bracia to bracia...
zgłoś
przemijanie, odchodzenie... ciekawa próba porównania ze światem zwierząt... domowych...
zgłoś
Niby prawda, ale za to jaka to piękna miłośc?:)
zgłoś
ciekawe, że zjadanie kurczaczka nie wprawia w przerażenie?
zgłoś
nieprawda a weganie i wegetarianie
zgłoś
Gdy przyjaciele odchodzą, nieważne, czy ludzie, czy zwierzęta, zawsze ma się poczucie straty i przemijania. Prawda, Basiu? Ale coś bym dopracowała jeszcze - spójrz, masz "hodowanie/przerażenie" - te same końcówki, a potem "przemijania". Może hodowla, chociaż raczej nie użyłabym tego słowa, gdyż hodowla istnieje w jednym konkretnym celu - dla korzyści. A trzymanie zwierząt w domu, czy na podwórzu, nie wiąże się z korzyściami materialnymi. To inny wymiar. ;) Buziak i dam Ci kaczkę, chcesz? ;)))
zgłoś