Emmo, postaram się być delikatny( to też żarcik ),:), istnieją możliwości techniczne uniknięcia identyfikacji IP z tego co wiem, dlatego nie widzę specjalnie sensu wprowadzania obostrzeń które można omijać. Pozostaje dobra wola i przyzwoitość uczestnika forum.
usunięcia, zmiany, podszycia się pod inny numer i to w sposób bardzo prosty, za prosty, jak dla kogoś, kto zadaje sobie tyle trudu by budować fikcyjne osobowości i samemu ze sobą toczyć dyskusje (ICD-10 F.20)
moim zdaniem internetowe swawole - ogólnie mówiąc, mógłby jedynie załatwić podpis elektroniczny wraz z pełnymi danymi . Tyle że nikomu nie zależy na kontroli internetu.
to ja się przyznam na wstępie do bycia mariąantoniewską:p założyłam nowe konto dla jednego wiersza gdyż wstydziłam się go:D a poza tym byłam ciekawa czy zmiana nicku spowoduje zmianę nastawienia do tego co piszę:p na udawanie innej osoby jestem za leniwa:p i do sedna - uważam że dodatkowe konta nie są grzechem śmiertelnym o ile nie używa się ich do zabawy ludźmi:P
ja też tak myślę, ale było sporo kontrowersji dookoła. Najważniejsze, żeby nie dokuczać, jak komuś ta zabawa się podoba to jego czas, a z tym publikowaniem bez obciążeń to jest ciekawy eksperyment :)
Zosiu, tu gąszcz nowych utworów i przypadek, gdy trafię. Przykro mi, chyba nie poznałam Marii Antonieskiej. Nie ma co się wstydzić :) Pozdrawiam nocna porą.
ja też wg ostatniego wiersza jestem tu, a tak szczerze to ucieczka od składania w pokoju, bałaganię szybciej niż sprzątam, już nie mam cierpliwości do siebie, nie mówiąc o rodzinie
niektórzy tak mają, że kipią ze swojej skóry i nie mam nic przeciwko temu, ale gdy ktoś w kilku osobach napada na tego w jednej to już robi się walka z baśniowymi mocami i trzeba dobrze się nagimnastykować, aby nie przegrać
myślę, że nie, popatrz na komentarz Konrada Redusa on mi dużo wyjaśnił, psychika ludzka jest taka złożona. Kiedyś byłam na ciekawym spotkaniu poetyckim w Szuflandii i było tam wyjątkowo dużo panów, czytaliśmy swoje wiersze i bardzo mnie zastanowiło to jak inne są męskie i kobiece. Z przyjemnością słuchałam tych męskich, bo wydaje mi się, że to kobiece rozumowanie dosyć dobrze znam.
ja nie miałam o tym pojęcia tak jak ty ufnie podchodziłam, ale są specjaliści, którzy łatwiej to rozszyfrowują, można się pomylić, wrzucić do jednego kotła tak samo rozumujących, ale teraz staję się podejrzliwa, gdy robi się pod jakimś tekstem zamieszanie i nagonka w jednakowym stylu. Nie szukam identyfikacji, tylko postanowiłam się nie przejmować i dawać wciągać w dyskusje, a jeżeli odpowiadam to bardzo ważę swoje słowa, aby nie dać się sprowokować.
Jasne, spokój i jeszcze raz spokój :) Każdą uwagę chętnie przyjmuję. Z prawdziwą nagonką się nie spotkałam, przynajmniej tak tego nie odczułam, ale też niewiele zamieszczam. Emmo, położę się, bo pisanie zupełnie mi nie idzie. Do miłego spotkania:)
Nie wiem, czemu dokładnie ma służyć wątek. Brzmi i wygląda zniechęcająco: dyplomatyczna mętność z puszczaniem oczka. I moje doświadczenia realowe, a jeszcze bardziej z netu, podpowiadają, że kto chce wyłącznie wierzyć w to, co sobie wykoncypuje, temu fakty na nic. No ale jednak, dla spokoju ducha i jasności. Ponieważ zdecydowanie wolę jasne sytuacje od niezobowiązującej do niczego, szemranej dyplomacji, podejrzliwości, wścibstwa i plotek. Bez śladu myśli o dyskusji informuję uprzejmie po raz nie wiem który: 1) mam i miałam zawsze na necie, więc i na Trumlu, jedno i tylko jedno konto, i jedną osobowość. 2) Zatem, sisey oraz możliwi pozostali, podejrzewani o to, że są mną, to konkretni, istniejący poza monitorem z własnymi peselami, odrębni ode mnie, inni ludzie w realu - żadna zwielokrotniana osobowość pojedynczego człowieka. Komukolwiek się wydaje, że jest inaczej, temu się jedynie wydaje.
Nie mam i nie mogę mieć większego wpływu na Twoje pryzmaty i teorie spiskowe niż Ty sama go masz. Sorry, Emma. Pozostaje mi ufać w zdrowy rozsądek, rzetelność, uważność w lekturze i obserwacji tych, którym nie zaburza odbioru jakiś odjechany synaptyczny James Bond. Natomiast z nim jako sponsorem i tak niczego się nie przyjmie poza Twoim gejzerem intelektu w rodzaju: "czyżby wielka kumulacja". Zatem, jeśli chodzi o mnie, rozmowa jest skończona.
ech, to nudne, jak wszystko jest sprowadzane w kółko do tego samego. A co do zwielokrotnionych osobowości (nicków) - może już kiedyś pisałam, że mogę zrozumieć założenie innego profilu (nicka), gdy chce się coś powiedzieć "bez kontekstów" poprzdniego. Natomiast niedopuszczalne jest (w moim pojęciu) wytwarzanie sztucznego tłoku pod własnymi czy cudzymi tekstami, napędzanie w ten sposób dowolnych dyskusji, sztuczne popieranie czy oprotestowywanie w ten sposób czegokolwiek. I nie jest to aluzja pod niczyim adresem, bo nie potrafię rozpoznać "multiplifikantów".
Emmo, postaram się być delikatny( to też żarcik ),:), istnieją możliwości techniczne uniknięcia identyfikacji IP z tego co wiem, dlatego nie widzę specjalnie sensu wprowadzania obostrzeń które można omijać. Pozostaje dobra wola i przyzwoitość uczestnika forum.
zgłoś
usunięcia, zmiany, podszycia się pod inny numer i to w sposób bardzo prosty, za prosty, jak dla kogoś, kto zadaje sobie tyle trudu by budować fikcyjne osobowości i samemu ze sobą toczyć dyskusje (ICD-10 F.20)
zgłoś
dzięki, rozszyfrowałam, nie miałam tej wiedzy:)
zgłoś
moim zdaniem internetowe swawole - ogólnie mówiąc, mógłby jedynie załatwić podpis elektroniczny wraz z pełnymi danymi . Tyle że nikomu nie zależy na kontroli internetu.
zgłoś
myślę, że zależy, tylko to nie jest wykonalne, bo do każdej restrykcji potrzebny jest kontroler :)
zgłoś
to ja się przyznam na wstępie do bycia mariąantoniewską:p założyłam nowe konto dla jednego wiersza gdyż wstydziłam się go:D a poza tym byłam ciekawa czy zmiana nicku spowoduje zmianę nastawienia do tego co piszę:p na udawanie innej osoby jestem za leniwa:p i do sedna - uważam że dodatkowe konta nie są grzechem śmiertelnym o ile nie używa się ich do zabawy ludźmi:P
zgłoś
ja też tak myślę, ale było sporo kontrowersji dookoła. Najważniejsze, żeby nie dokuczać, jak komuś ta zabawa się podoba to jego czas, a z tym publikowaniem bez obciążeń to jest ciekawy eksperyment :)
zgłoś
Zofio ten Twój wiersz bardzo mi się podobał :))
zgłoś
deruda miło mi słyszeć:)
zgłoś
Zosiu, tu gąszcz nowych utworów i przypadek, gdy trafię. Przykro mi, chyba nie poznałam Marii Antonieskiej. Nie ma co się wstydzić :) Pozdrawiam nocna porą.
zgłoś
Emmo, Nie mogę spać i podczytuję. Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem, po co komu kilka nicków, po co sztuczny tłum ? Pozdrawiam.
zgłoś
ja też wg ostatniego wiersza jestem tu, a tak szczerze to ucieczka od składania w pokoju, bałaganię szybciej niż sprzątam, już nie mam cierpliwości do siebie, nie mówiąc o rodzinie
zgłoś
niektórzy tak mają, że kipią ze swojej skóry i nie mam nic przeciwko temu, ale gdy ktoś w kilku osobach napada na tego w jednej to już robi się walka z baśniowymi mocami i trzeba dobrze się nagimnastykować, aby nie przegrać
zgłoś
Mimo wieku, to wiele naiwności we mnie. Nie szkoda im czasu ?
zgłoś
myślę, że nie, popatrz na komentarz Konrada Redusa on mi dużo wyjaśnił, psychika ludzka jest taka złożona. Kiedyś byłam na ciekawym spotkaniu poetyckim w Szuflandii i było tam wyjątkowo dużo panów, czytaliśmy swoje wiersze i bardzo mnie zastanowiło to jak inne są męskie i kobiece. Z przyjemnością słuchałam tych męskich, bo wydaje mi się, że to kobiece rozumowanie dosyć dobrze znam.
zgłoś
Emmo, z porządkiem mało kiedy nadążam, ale to wszystko wina kurzu i półek, bo nie przychodzą do nas, tylko trzeba iść do nich :)
zgłoś
Emmo, a po czym poznajesz, że to ta sama osoba ?
zgłoś
ja nie miałam o tym pojęcia tak jak ty ufnie podchodziłam, ale są specjaliści, którzy łatwiej to rozszyfrowują, można się pomylić, wrzucić do jednego kotła tak samo rozumujących, ale teraz staję się podejrzliwa, gdy robi się pod jakimś tekstem zamieszanie i nagonka w jednakowym stylu. Nie szukam identyfikacji, tylko postanowiłam się nie przejmować i dawać wciągać w dyskusje, a jeżeli odpowiadam to bardzo ważę swoje słowa, aby nie dać się sprowokować.
zgłoś
Fakt, wiersze różnią się, jak i nasze spostrzegania, podejście do życia :)
zgłoś
Jasne, spokój i jeszcze raz spokój :) Każdą uwagę chętnie przyjmuję. Z prawdziwą nagonką się nie spotkałam, przynajmniej tak tego nie odczułam, ale też niewiele zamieszczam. Emmo, położę się, bo pisanie zupełnie mi nie idzie. Do miłego spotkania:)
zgłoś
Nie wiem, czemu dokładnie ma służyć wątek. Brzmi i wygląda zniechęcająco: dyplomatyczna mętność z puszczaniem oczka. I moje doświadczenia realowe, a jeszcze bardziej z netu, podpowiadają, że kto chce wyłącznie wierzyć w to, co sobie wykoncypuje, temu fakty na nic. No ale jednak, dla spokoju ducha i jasności. Ponieważ zdecydowanie wolę jasne sytuacje od niezobowiązującej do niczego, szemranej dyplomacji, podejrzliwości, wścibstwa i plotek. Bez śladu myśli o dyskusji informuję uprzejmie po raz nie wiem który: 1) mam i miałam zawsze na necie, więc i na Trumlu, jedno i tylko jedno konto, i jedną osobowość. 2) Zatem, sisey oraz możliwi pozostali, podejrzewani o to, że są mną, to konkretni, istniejący poza monitorem z własnymi peselami, odrębni ode mnie, inni ludzie w realu - żadna zwielokrotniana osobowość pojedynczego człowieka. Komukolwiek się wydaje, że jest inaczej, temu się jedynie wydaje.
zgłoś
zdziwiona, czemu to into posługuje się awatarem Issy, czyżby wielka kumulacja?
zgłoś
Nie mam i nie mogę mieć większego wpływu na Twoje pryzmaty i teorie spiskowe niż Ty sama go masz. Sorry, Emma. Pozostaje mi ufać w zdrowy rozsądek, rzetelność, uważność w lekturze i obserwacji tych, którym nie zaburza odbioru jakiś odjechany synaptyczny James Bond. Natomiast z nim jako sponsorem i tak niczego się nie przyjmie poza Twoim gejzerem intelektu w rodzaju: "czyżby wielka kumulacja". Zatem, jeśli chodzi o mnie, rozmowa jest skończona.
zgłoś
ech, to nudne, jak wszystko jest sprowadzane w kółko do tego samego. A co do zwielokrotnionych osobowości (nicków) - może już kiedyś pisałam, że mogę zrozumieć założenie innego profilu (nicka), gdy chce się coś powiedzieć "bez kontekstów" poprzdniego. Natomiast niedopuszczalne jest (w moim pojęciu) wytwarzanie sztucznego tłoku pod własnymi czy cudzymi tekstami, napędzanie w ten sposób dowolnych dyskusji, sztuczne popieranie czy oprotestowywanie w ten sposób czegokolwiek. I nie jest to aluzja pod niczyim adresem, bo nie potrafię rozpoznać "multiplifikantów".
zgłoś