Na uboczu rozwiana muzyka,
Ktoś próbuje wystukać rytm.
A ja pragnę zatańczyć walczyka,
Jedno z marzeń, lecz nie mam z kim.
Wodzę wzrokiem, bulwary są puste.
Nie brzmi beton od zgrzanych kół.
I uliczki nie błyszczą od luster
Samochodów. Zbyt późno już.
Pod pomnikiem przysiadły gołębie,
Pogruchują co chwilę pod wiatr.
Jakby w myślach czytały najpiękniej
Wytańczony pod niebem mój walc.
No to ja będę się czepiał: w pierwszej zwrotce "ktoś próbuje wystukać walczyka" a w drugiej okazuje się, że "bulwary są puste" (rozumiem chodziło o nocnego dzięcioła bądź inne dziwadło). Po drugie - samochody mają lusterka a nie lustra, ale wiem - brakowało rymu do "puste". Oczywiście to poezja, niby wszystko można, ale jak się nie uważa na drobiazgi, to z walca może wyleźć walec.
zgłoś
Dziekuje za komentarz:) pozdrowienia
zgłoś
czyta się dobrze -melodyjny i w rytmie -podoba się :)
zgłoś
Dziekuje Dariuszu:)
zgłoś
Słusznie taniec to jest radość życia. Gruchanie też. :)
zgłoś
walczyk, przecie..
zgłoś
:)) no wlasnie Alt:))) wlasnie ten walc:))
zgłoś
Widze ze moj walc szczegolnie przypadl do gustu :)) ciesze sie i dziekuje za poplyniecie w takt przyjemniej muzy wplatanej w wersy :)
zgłoś