5 lipca 2011

poezja

Grażyna
Grażyna

POD PARASOLEM CZUŁOŚCI

Z niespełnionych jeszcze marzeń.
Podążam za biciem serca głosem.
Za miłości odwzajemnionej echem.
Ze snów wysupłanych w pieleszach.

Spoglądając prosto w oczy Tobie.
Nie dowierzam słów wyznaniom.
Ukradkiem muskając usta Twoje.
Uczę się rozpoznawać od nowa smak.

W ramionach Twych pod parasolem.
Czułych rąk rozpostartych nade mną.
Porwanym kiedyś przez wichry burz.
Zgubiony w mrocznym tunelu złudzeń.

Pajęczyną więzi całą mnie otoczyłeś.
Zamieniając każdą łzę w uśmiech.
Po raz pierwszy poczułam znowu.
Drżący splot pocałunku w uścisku.

Uwielbiam się wtulać w ciepło ciała.
Licząc drżenia chwile bliskości razem.
W tłumie pieszczot namiętnych serc.
Nie obawiam się samotności transu.

Przed słotą porażek namiętność chroni.
Miłość jest największym atrybutem.
Przytulenie się nie jest torturą ani sidłami.
W potrzasku, bo Ty mnie ,a ja Ciebie kocham.

issa
5 lipca 2011 o 11:29

"Przed słotą porażek namiętność chroni". Nieprawda. / Dobrego.

zgłoś

Grażyna
5 lipca 2011 o 11:43

Dla jednych prawda, dla innych nie, ale to zależy kto z kim się dobierze. Pozdrawiam.

zgłoś

issa
5 lipca 2011 o 11:59

:) Nie zależy. Tak czy inaczej (jeżeli "namiętność" rozumieć bardzo wąsko, tak jak tutaj, czyli tylko człowiek-człowiek w pragnieniu) nie zależy. Namiętność w tym wierszu to jedynie próba zrobienia z drugiego człowieka parasola lub peleryny przeciwdeszczowej. A już całkiem interesująco robi się wtedy, gdy oboje właśnie parasol lub płaszcz przeciwdeszczowy próbują z siebie nawzajem zrobić. Jasne też, że co kto lubi.

zgłoś

Grażyna
5 lipca 2011 o 12:19

"A już całkiem interesująco robi się wtedy, gdy oboje właśnie parasol lub płaszcz przeciwdeszczowy próbują z siebie nawzajem zrobić. " W moim wierszu właśnie o to chodzi i to jest oczywiste.-:)

zgłoś

issa
5 lipca 2011 o 14:15

Hm, co jest oczywistego w tym, że z drugiego człowieka próbuje się zrobić rzecz/przedmiot użytkowy i nazywa to czułością:-)? Nadal zresztą, z oczywistością czy bez niej, zważywszy karkołomność takich prób, pozostaje nieprawdą zdanie, że namiętność chroni przed słotą porażek;)

zgłoś

Grażyna
5 lipca 2011 o 16:05

Isso widzę, że mamy zupełnie odmienne punkty widzenia. Parasol czułości to metafora/przenośnia. Nie traktuję drugiej osoby jak przedmiot, o co Ty mnie posądzasz? Masz dziwną tendencję w komentarzach do wywierania wokół siebie nieporozumień, a ja akurat tego nie szukam tutaj.

zgłoś

issa
5 lipca 2011 o 22:19

"Isso, widzę, że mamy zupełnie odmienne punkty widzenia". :-) Prawdopodobnie tak. "Parasol czułości to metafora/przenośnia". Yhm. "Nie traktuję drugiej osoby jak przedmiot, o co Ty mnie posądzasz?". Nie za bardzo rozumiem. Napisałaś wiersz, nie mail na mój priv. Ja z przekonania nie utożsamiam z autorem osoby mówiącej w wierszu czy innym tekście artystycznym. Twórczość wg mnie nie jest spowiedzią z prywatności. Zatem, nie "Ciebie". Twoje życie osobiste mnie nie obchodzi. Nie znam Cię. "Masz dziwną tendencję w komentarzach do wywierania wokół siebie nieporozumień [...]". Wierzę, że tak to może wyglądać z Twojej perspektywy. "a ja akurat tego nie szukam tutaj". Tu się zgadzamy. Również nie tego szukam. Ani tutaj, ani gdzie indziej.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
5 lipca 2011 o 22:26

Składnia na tyle pokraczna, że nawet w diarystykę wkładu nie będzie - sztambuch nie zdzierży. O innych przymiotach nie wspomnę przez delikatność.

zgłoś

Rekin
7 lipca 2011 o 08:39

Spoglądając prosto w oczy Tobie. Nie dowierzam słów wyznaniom. Ukradkiem muskając usta Twoje. Uczę się rozpoznawać od nowa smak. Fajny kawałek

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się