pan wie że ja nie śpię.
proszę napisać do mnie kilka słów.
nie wierszem.
nie rozumiem zdań ubranych w suknie i garnitury.
pan pisze zapada zmrok.
a ja czuję zapach trawy.
ciekawskie jezioro marszczy czoło u brzegu.
wyglądamy śmiesznie w namiocie pełnym gwiazd.
księżyc skręca z zazdrości.
mógłby pan napisać opowiadanie o miłości.
pan ją chyba zna.
to ta brunetka o brązowych oczach.
w sandałkach na rzemyki i pomarańczowej sukience.
biega po ulicy wywraca budki telefoniczne.
pan nie odbiera.
upita tym samym jeziorem płynie na drugi brzeg po dotyk.
pan nie czeka.
o świcie biegnie po ciepłe bułki do piekarni.
pan nie jada śniadań poza domem.
może to nie tak że ja tych pana wierszy nie rozumiem.
one chyba zwyczajnie nie są do mnie.
proszę wybaczyć że niepokoiłam pana o tak późnej porze.
pan wie że ja nie śpię. proszę napisać do mnie kilka słów.
nie wierszem.
i stworzył Pan słowo, aby już nic nie było proste...
zgłoś
i stworzył Pan kobietę aby już nic nie było w ciemnościach... ;)
zgłoś
bardzo mi się podoba pani wiersz, pani Arweno:))
zgłoś
dziękuję pani bardzo, pani Gabrysiu :) wiersz? a no ta... pisanie o drugiej nad ranem nie sprzyja myśleniu logicznemu ;)))
zgłoś
heh, słonko - przecież to czysta poezja, a nie jakaś tam...proza:))
zgłoś
:)
zgłoś
podoba się :)
zgłoś
cieszę się :)
zgłoś
ładne, takie subtelne. Miłe pozostawia wrażenie.
zgłoś
Oj potrafisz zawrócić w głowie (słowem) - że tak powiem. Cudeńko:)
zgłoś
dziękuję dziewczyny ;))
zgłoś