nie pójdę za tobą na drugą stronę butelki
otwórz mnie
dobry rocznik
wytrawny z lekką nutą
zapowiedzi pijaństwa
za to że od czekania do ciebie
tyle zatopionych myśli
na zimę dotyk przebiera
w rękawiczkach
na pogodę
bawełniane podkoszulki
żeby było miło
i miękko pod palcami
na usta w kroplach
pocałunki miętowe zielone
leczą z obietnic
pachnie gorzką czekoladą
zdradą
kiedy pijana plącze się
pod kocem nie czują ciepła
na ostatnią chwilę
puste lampki napełnia
noc
być
może
zamiast
propaganda jest niedobra tutaj, ale pomysła nie mam :( ; jedwab w dotyku wcale nie jest przyjemny, śliski i obcy, bawełenka jest extra :); lecząc ? dlaczego ? może : leczą ? ; hey
zgłoś
wiese we własnej osobie, fiu fiu ;) propaganda be, zgadzam się z jedwabiem, poszłam za tłumem, dziękuję za uwagę :) hej
zgłoś
wiesz, jaki Ci jestem wdzięczny za bawełenkę ? poczułem się jakby to było zvlašt' dla mnie :)
zgłoś
skoro poczułeś, nie śmiem odbierać ;)))
zgłoś
to jest literatura przepiękna, padam do stóp uniżenie
zgłoś
Konradzie, wstań, majaczysz ;)chodźmy na piwo ;)))) dziękuję.....
zgłoś
pięknie piszesz, ale ta Twoja peelka coraz to bardziej roszczeniowa - od siebie nic jemu nie chce dać?:)))
zgłoś
z pustego i salomon nie naleje :(
zgłoś
ja jestem czytelnik - ja chcę coś wynieść z wiersza, a nie dawać peelowi, czy peelce:)))
zgłoś
wiem G, ale :) to jest jak dom dziecka, zobacz jak się pchają do wyjścia, stroją miny że niby takie fajne, zabawne i w ogóle, aż lustra pękają od tych śmiechów i widać tylko złamane w pół radości, kto by je tam chciał? zabrał ze sobą.. ludzie wolą święty spokój i gotowe obrazki a nie kolorowanki.. czy jakoś tak :) :*
zgłoś
no tak, racja:(
zgłoś
czy alkohol rozmywa odpowiedzialność....;)
zgłoś