próbuję napisać
od miesiąca
zaczynam tytułem
/jest oczywisty/
wracam do kuchni
cebula nauczyła mnie
obchodzić się ze sobą
delikatnie
żadnych łez!
w pokoju obok
córka delektuje świt
zagląda od strony okna
nie potrzebuje dla zachęty
odsłoniętych kotar
robi swoje chociaż przynudza
/tak twierdzi noc/
na kanapie pies liże kość
tyle jego ile się podzielimy
nie znosimy parówek
w koszulkach z nadrukiem
jeszcze nie ogrzewam
dom ciągle przeżywa
romans ze słońcem
chociaż nie ma już dla niego
czasu
na obiad kotlety
nie wiem czy to ważne
ale w kuchni
mieszkam najdłużej
więc zdradza mnie
zapach
zostaje w listach
które wysyłam
na złość zapominającym
że piszę ze zrozumieniem
patrzę w okno
rozbierają ulicę
ze wstydu wymiotuje gruzem
zastanawiam się czy już martwa
a sekcja zwłok jest konieczna
wiadomo że morderstwo doskonałe
dobija
zaklepuję czas na nic
gotowa jestem znieść złość
ale cholera jasna
nie mogę napisać o szczęściu
mogłabym skłamać
tym którzy czekają
odrobiłam lekcje
bardzo starałam się
/albo wcale/
nie powinno mieć wpływu
na to co potrafię
a czego nauczyła miłość
o niej w szkole wieść niosła
obowiązkowa lektura
w przekładzie
grafomańskich belfrów
nie nabrali nikogo
odą do szczęścia
której nie odważył
napisać się nikt
więc dlaczego ja
Jedną z zasad mądrości jest bycie szczęśliwym. ;) Takie zadanie zawsze stawia życie, choć nie zawsze potrafimy je odrobić. Pewnie trzeba się wprawiać i wprawiać, no i znaleźć odpowiedni tytuł. ;))) Ale wiem, że warto przykładać się do takiej nauki "pisania szczęścia". ;) Przy okazji, czy mogę Ci coś zasugerować, Pacynko? ;) Masz - "od miesiąca/od tytułu" - "zaczynam tytułem" i już nie ma powtórzenia./ - "które kwituję/którzy zapominają" - "tym zapominającym że"/ - "czy już (jest) martwa i czy sekcja zwłok (jest) konieczna" - pierwsze "jest" bym usunęła./ - "gotowa (jestem) znieść złość" - tu też można usunąć "jest"/ - "wieści niosły" - nie wiem, czy nie lepsze byłoby "wieść niosła/ - "posługujący się cyrklami" - posługujących się// Pisz tę odę do szczęścia, Arwenko, bo szczęście trzeba obłaskawiać - wtedy się uśmiecha. ;))) Buziaki poniedziałkowe :*)) Ładna opowieść. ;)
zgłoś
o szczęciu tak długo jakby chciało się zapisać czas oczekiwania...
zgłoś
W jesteś niemożliwie bystrym i wogóle.... :***
zgłoś