duszno
dom oddycha kominem
pachnę deszczem
ten to dopiero przelewa w czas
zakładki w ulubionych fragmentach z pamięci
zmyślam
prowadzę monolog z ciałem
ustąp miejsca kocie
przed tobą wróciła noc
wygłupia się
rozdziela wilgotne korale
przekłada ze mnie w siebie
oddychaj
usta maluje kłamstwem
wychodzi
a mnie się wydaje, że się jednak nie minęliście, powaliło mnie to "kocie"
zgłoś
i jeszcze jedno: przecież to tylko seks do cholery
zgłoś
zła wersyfikacja, świetny seks:)
zgłoś
pisane na bezdechu ;)
zgłoś
nie wiem jak do tego wiersza się odnieść -ale cieszę się że napisałaś niehaiku :)))
zgłoś
no i jest odpowiedźna usta po botoksie;)))
zgłoś
Ładne rozmijanie, Pacynko. ;) Biorę. Za buziaka. :)
zgłoś
zobaczyłam w komentarzach że rozdajesz na prawo i lewo, a Ty tu ;))))))))))
zgłoś