18 września 2011

poezja

Arwena
Arwena

niezerwane owoce gniją od ziemi

marnujesz talent
usłyszałam przez sen

o świcie
wyprałam zeszyty
odwirowałam ostatnie słowa

teraz białe kartki nabierają słońca


wierzę w reirkarnację

Kasiaballou vel Taki Tytoń
18 września 2011 o 12:01

*niezerwane. do poczytania :)

zgłoś

Arwena
18 września 2011 o 12:03

dzięki kasiu :) za i za :))

zgłoś

Withkacy
18 września 2011 o 12:33

chyba zacznę i ja :))

zgłoś

Arwena
18 września 2011 o 13:29

:))

zgłoś

Miladora
18 września 2011 o 12:38

Jak tylko przez sen, to nie masz się czym martwić. ;))) I tak codziennie zaczynamy od nowa pewnego rodzaju reinkarnację. Aha - "reirkarnację" - popraw, Pacynko. ;) Buziak i nabieraj słońca w żagle. :)

zgłoś

Arwena
18 września 2011 o 13:31

:))) co ja bym bez Cię... ;)))nie ma słońca, pada deszcz, tzn jest, ale obrażone jak cholera, za to lato co go nie namówiło na wakacyjny romans ;))))

zgłoś

Miladora
18 września 2011 o 14:09

A u mnie jest słońce, ale wcale mnie nie "nabiera", że to jeszcze lato. ;) Popraw tę "reirkarnację", bo Cię będę straszyć po nocach. :)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
18 września 2011 o 12:53

i świetny też jest tytuł :)

zgłoś

Arwena
18 września 2011 o 13:31

dziękuję Aniu :)

zgłoś

Wieśniak M
18 września 2011 o 13:15

nie wierz;).pewne jest jednak że wrócimy:))))

zgłoś

Arwena
18 września 2011 o 13:32

bez pukania?? ;)

zgłoś

krzysztof bojko
18 września 2011 o 14:26

dobre i pouczające.

zgłoś

mirka63
18 września 2011 o 15:34

Czasami sny mówią prawdę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się