niezerwane owoce gniją od ziemi
marnujesz talent
usłyszałam przez sen
o świcie
wyprałam zeszyty
odwirowałam ostatnie słowa
teraz białe kartki nabierają słońca
wierzę w reirkarnację
niezerwane owoce gniją od ziemi
marnujesz talent
usłyszałam przez sen
o świcie
wyprałam zeszyty
odwirowałam ostatnie słowa
teraz białe kartki nabierają słońca
wierzę w reirkarnację
*niezerwane. do poczytania :)
report
dzięki kasiu :) za i za :))
report
chyba zacznę i ja :))
report
:))
report
Jak tylko przez sen, to nie masz się czym martwić. ;))) I tak codziennie zaczynamy od nowa pewnego rodzaju reinkarnację. Aha - "reirkarnację" - popraw, Pacynko. ;) Buziak i nabieraj słońca w żagle. :)
report
:))) co ja bym bez Cię... ;)))nie ma słońca, pada deszcz, tzn jest, ale obrażone jak cholera, za to lato co go nie namówiło na wakacyjny romans ;))))
report
A u mnie jest słońce, ale wcale mnie nie "nabiera", że to jeszcze lato. ;) Popraw tę "reirkarnację", bo Cię będę straszyć po nocach. :)))))
report
i świetny też jest tytuł :)
report
dziękuję Aniu :)
report
nie wierz;).pewne jest jednak że wrócimy:))))
report
bez pukania?? ;)
report
dobre i pouczające.
report
Czasami sny mówią prawdę.
report