nie można włamać się od środka
wyjęła klucze. pęk wisiorków. złoty od Stefana. srebrny od Jeremiego.
ten z niebieską obwódką wokół palca od Marka. lubiła go. najbardziej.
bezbłędnie trafiał nawet na wielkim kacu.
zaczyna taniec.
rozpuszcza kok. spinka jak każda imitacja sprawdza się dla niecierpliwych.
ale nie teraz. wymaga czasu a ten przegryza się z miętówką. pies nie zawodzi.
po godzinie oboje wiemy że nie wejdę a on nie wyjdzie. jedyny powód dla którego
nie poprosiła o klucz. nie lubi się oswajać.
zapalił światło.
zamknął okna żeby nie wpuścić żadnej ćmy. nie zna się na motylach.
szczególnie tych bezsennych. papieros jest ostatnim punktem w zaprogramowanym czekaniu. wyszła na palcach a wróciła po winie. jak on nie wierzył w bajki. i długie włosy. kto się tak zapuszcza na stare lata. usnął.
jesień i pada. więc dlaczego czuje suchość w ustach. zlizała już wszystkie akty z lustra.
jest wyjście. ale nie ma klucza. poczeka. i zaprzyjaźni się z psem.
brawo. zwłaszcza przedostatni wers!
zgłoś
dzięki flo :)
zgłoś
wyjęła plik wisiorków bez srebrnych:)
zgłoś
jasne :)))
zgłoś
Bardzo dobry wiersz, Arwenko. ;) Tylko popraw "wywarza" na "wyważa". ;) Buziak. :)
zgłoś
dziękuję Mi
zgłoś
Od zewnątrz się wyważa, od środka, przy zacięciu kulinarnym, można z pasją uwarzyć coś, co spowoduje pełne otwarcie; znaczy można wywarzyć. :) Stąd tytuł jest chybiony - wywarzyć drzwi można tylko od środka. PS Pęk wisiorków, chyba że podmiot je skompresował.
zgłoś
jestem informatykiem, każdy pęk to plik ;)))
zgłoś
No i logicznie rzecz biorąc - nie można wywarzyć drzwi od zewnątrz i nie można wyważyć drzwi od wewnątrz. ;))) Więc powinno być "wyważyć" w tym kontekście. ;)
zgłoś
powinnam bardziej ufać sobie, dziękuję za uratowanie honoru JJ ;) i że się podoba też cieszy :)
zgłoś
To oczywiste, Miluś. Już samo wywarzanie jest nadużyciem leksykalnym.
zgłoś
No tak, bo słowo może się zwarzyć, jeśli je nie wyważymy dokładnie na wadze leksykalnej. :)))
zgłoś
ponieważ nadal nie jestem pewna, a wolałabym być, zmieniłam, ach, dziękuję
zgłoś