każdy ma swój początek który nadaje mu koniec
rozchodzimy się
majątek dzielimy na pół
w pokoju obok
słychać pierwszy krzyk dziecka
każdy ma swój początek który nadaje mu koniec
rozchodzimy się
majątek dzielimy na pół
w pokoju obok
słychać pierwszy krzyk dziecka
Zapewne je wylano razem z kąpielą... :( Dobre to, Arwenko. :) Buziak dla dziecka. :)
zgłoś
buziak od dziecka dla Mi
zgłoś
A dziękuję... ;) "Wylania dziecka z kąpielą" użyłam nie bez kozery, ale zapewne znasz to określenie. ;)
zgłoś
a proszę :))) znam Mi doskonale, nie skomentowałam wcześniej... bo, nie wiem czy też masz tak /czasami/, że czujesz coś głęboko chwytasz sens ale jest na tyle w środku że ciężko dobrać się za każdym zejściem w dół... to spadanie kiedyś mnie wykończy... ;) czy jakoś tak
zgłoś
i to nie dotyczyło przytoczonego przez Ciebie określenia, ale sensu ukrytego w wierszu, sposobu jego podania, wyostrzenia... czy jakoś tak ;)
zgłoś
Bywa, że tak czuję, ale tu ten sens jest odczytywalny, mimo że sporo treści zamknęłaś w tych niewielu słowach. I sporo znaczeń. ;) Czyli śpij spokojnie. ;)
zgłoś
postaram się, dziękuję Mi :*
zgłoś
może to mu z tytułu wywalić
zgłoś
to - jest najważniejsze tu
zgłoś
niepodzielny......
zgłoś
dostrzegłeś to...wierzyłam... dziękuję W Wielki
zgłoś
Zaraz, zaraz. Co ma do tego hermafrodyta? Wiersz byłby dramatyczny, gdyby to nie był pierwszy krzyk dziecka, a tylko krzyk
zgłoś
dziecko w chwili rozwodu musi zdecydować z którym z rodziców zostać, podzielić siebie dla ojca i siebie dla matki, a to jest niemożliwe i niezgodne z jego naturą, pierwszy krzyk dziecka, narodziny
zgłoś