14 września 2011

poezja

Arwena
Arwena

ostatni klaps

rzucasz na tył siedzenia. złote obrączki na przegubach już cię nie obejmę.
musisz zasłużyć sobie na guziki mówiłeś. pozwalałeś szoferowi gwałcić moje piersi.
nieprzytomna znosiłam komplementy. od sławy dzieliło mnie kilka szwów.  

główna rola przypada tobie. jak u Chaplina. gest wystarczy za tysiąc słów chociaż nikogo nie dotyka. tyle razy prosiłam nie znoś smutnych scenariuszy. to jak zakażenie duszy. od ciągłego zła rozpuszczasz krzyk w mojej głowie.  

ból przemawia najczęściej. wiem też że najciszej. odchodzę. zostawiam ci moje ręce.
nasza wspólna decyzja a krew tylko moja. to będzie naprawdę dobry film. tylko się przewinie.

An - Anna Awsiukiewicz
14 września 2011 o 07:52

Smutny będzie ten film:)

zgłoś

Arwena
14 września 2011 o 08:06

był bardzo smutny An, dziękuję :)

zgłoś

Wieśniak M
14 września 2011 o 07:58

jak biografia MM...

zgłoś

Arwena
14 września 2011 o 08:06

bravo W Wielki :))

zgłoś

dodatek111
14 września 2011 o 10:26

obrazowo

zgłoś

Arwena
14 września 2011 o 15:17

cieszy

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
14 września 2011 o 18:28

dobre :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się