25 sierpnia 2011
poezja
wierność
najgorsza puenta dnia burza nocą zmierzch o drugiej nad ranem tnie błyskawicznie senność przychodzę do ciebie miła przynoszę niepokój zaparz kawę nie słodzę
podoba misie, krótko i fajnie wyszło z puentą : nie słodzę, chociaż kawa to stały bywalec wierszy, zasłużyła kawa na pomnik;)
zgłoś
co zrobić, jedyny kompan w nieśnie ;)) dzięki hossa :)
Czasem w środku nocy budzę się z kawą na środku marzeń :)))
i nie wiem co gorsze, budzenie czy nie spanie...dzięki W Wierny :))
łagodzi burzę...czyta się
burza to taki dodatek, bardzo wymowny... pozdrawiam :)
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
podoba misie, krótko i fajnie wyszło z puentą : nie słodzę, chociaż kawa to stały bywalec wierszy, zasłużyła kawa na pomnik;)
zgłoś
co zrobić, jedyny kompan w nieśnie ;)) dzięki hossa :)
zgłoś
Czasem w środku nocy budzę się z kawą na środku marzeń :)))
zgłoś
i nie wiem co gorsze, budzenie czy nie spanie...dzięki W Wierny :))
zgłoś
łagodzi burzę...czyta się
zgłoś
burza to taki dodatek, bardzo wymowny... pozdrawiam :)
zgłoś