11 sierpnia 2011

poezja

Arwena
Arwena

domowa

nie szarp
słów ze mnie zdartymi od zaparć łokciami
nie pozbędę się wyrzutów

wszystko ci jedno
jak wychowujemy dzieci
nie mogą żyć częścią twojej wiary
w blaszane garnitury
kumulacji zaciągniętych /niespłaconych/ kredytów
paciorkami wody na głębokości
wszystkich nieszczęść tego świata
enigmą z kluczem dla niezainteresowanych
dla ciebie mogą dla mnie muszą
od wschodu do zachodu w ciągłości
kaszlu kichania pierdzenia czytania
tylko być
 
ile utopiłam siebie w ogórkowej
kiedy macałeś mnie po tyłku
przelotem między moim
a twoim różnym pożądaniem
 
 
kury wydziobują niewiernym kogutom
dziurę w głowie
czerwone grzebienie nie są oznaką dominacji
ale porażki
 
 
kolacja bez odgrzewania
bądźcie punktualni

Jarosław Jabrzemski
11 sierpnia 2011 o 23:20

niespłaconych / niezainteresowanych

zgłoś

Arwena
11 sierpnia 2011 o 23:22

wstyd :/ dzięki JJ

zgłoś

Wieśniak M
12 sierpnia 2011 o 06:30

" ile utopiłam siebie w ogórkowej" bardzo fajne Arweno. Choć tradycynie smutne

zgłoś

Istar
12 sierpnia 2011 o 08:18

dziękuję W Wierny :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się