nie zdążę wszystkiego napisać
zanim spadnę z huśtawki
diabeł wykopie mnie do nieba
nie tak się umawialiśmy
w niebie wszyscy święci
w piekle wszyscy nagrzani
nie trzeba leczyć szaleństwa
brać pigułek na melancholię
można w kółko pić z nerwicą natręctw
można w kółko pić z nerwicą natręctw
można w kółko pić z nerwicą natręctw
swobodnie wyskoczyć oknem
wrócić ciągle tym samym
wypalonym abstynentem
kiedy się wysypią ostatnie sekundy
w ciszę po której nikt nie zakrzyczy
dusza odcedzi dobre chwile
dotknę ramienia opatrzności
nikt nie zwątpi dokąd zmierzam
wiesz nie wiem co napisac wiec milcze:))
zgłoś
odnośnie huśtawki napisałam moją "zabujaną". Jednak na mojej huśtawce pchają do przodu wszyscy święci, którzy "balują w niebie" choć do piekła mam tuż :))
zgłoś
Czy niebiosa stworzyły pigułki?, a może wypełzły z czeluści...
zgłoś
To prawda. W piekle coś się dzieje. Jest życie. Wolność?
zgłoś