6 marca 2012

poezja

Arwena
Arwena

good morning san francisco

wszystko układa się tak
jakby nigdy przedtem nie leżało
tkwię obok niespokojna
w klepsydrze piach
zniecierpliwił się w kamień
wszystko trzeba roztrząsać od nowa
świt lubi obiecywać
przyjmuję kilka dobrych monet
może uda się przetrwać małe klęski

Emma B.
6 marca 2012 o 06:11

pierwsze czytanie, dobre czytanie - przyjmuję kilka dobrych monet - zastanawia poszerzenie pojęcia, trafne, cały wiersz bazuje na przewrotności użycia utartych powiedzeń, jakby zostały użyte inaczej niż przywykliśmy

zgłoś

Istar
6 marca 2012 o 07:49

dziękuję Emmo za zauważenie :)

zgłoś

Wieśniak M
6 marca 2012 o 08:01

świat czasem sypnie monety/ dla kogoś jednak zostawia banknoty niestety;)))- Miłego Marzenko - Na prozie coś na miły poranek;))

zgłoś

Istar
6 marca 2012 o 08:08

lecę :)) :*

zgłoś

lena
6 marca 2012 o 08:06

dobry, refleksyjny:)

zgłoś

Istar
6 marca 2012 o 08:07

dziękuję kochani :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się