I wtedy zapytał mnie czy
oczy istnieją
czy nuty są nagie gdy nimi jestem
Takie pytanie oślepia tęsknotą
Myślałam, że milcząc bardziej sobą będę
Widziałam jak nicość była czekaniem
wtedy nie znałam tych trzech motyli
Zapytał mnie jak ma na imię jutrzejszy poranek,
jak mam na imię ja, w tej szepczącej chwili
Kiedyś upadłam w zbyt trzeźwą nadzieję
I nikt nie pytał o moje dłonie
Oczy nie istniały... wtedy były cieniem
Tak jak dziś usta... tak jak słowa moje
Nuty są nagie kiedy nimi jestem
I miałeś rację mówiąc, ze się zgubię
Lecz ty rozpętałeś mgłę nad moim
miejscem
Myśląc, ze jej nie znam i jej łez nie czuję
do "Nuty są nagie kiedy nimi jestem" ładnie poprowadzony, później coś się sypie i puenta rozczarowuje. przemyśl jeszcze, bo warto. popraw literówkę, unikaj wielokropów - poezja współczesna nie lubi zawieszeń interpunkcyjnych, wymaga zatrzymania, które dzięki wprawnej konstrukcji powinno wynikać z tekstu.
zgłoś
Nie zawsze trzeba rozumiec:)
zgłoś
i ostrożnie z mgłą. Jest w każdym wierszu:))))
zgłoś
do uratowania:-)
zgłoś