o świcie

Dotyk nocy
o świcie bladym
goni spadającą gwiazdę
zanim wpadnie do jeziora słonych łez.

q
8 stycznia 2012 o 11:48

klimatycznie ;)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
8 stycznia 2012 o 15:35

:)

zgłoś

milena
8 stycznia 2012 o 11:51

Aniu: powtórzenie 'spadającą', 'spadnie' - może spróbować uniknąć ? pozdrawiam ciepło :))))))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
8 stycznia 2012 o 15:35

:)

zgłoś

Alutka P
8 stycznia 2012 o 12:03

bladym świtem?

zgłoś

lajana
8 stycznia 2012 o 12:05

;-) Lubię "jeziora słonych łez", ale dziś są na indeksie zakazanych razem z duszą i sercem, więc za każdym razem zmusza do kreślenia nowych metafor, ciekawe, kiedy ich zabraknie i ktoś znów odkryje te stare? :-( Właściwie teraz myślę, że zupełnie było by dobrze, a nawet fajnie, jakby napisać bez inwersji, bladego świtu i słoności, np. tylko tak: "dotyk nocy/o świcie goni spadającą gwiazdę/ zanim dotknie jeziora" - wygląda całkiem fajnie, a swoją drogą, uroczo to wymyśliłaś! Pozdrawiam!

zgłoś

Anna Maria Magdalena
8 stycznia 2012 o 15:36

:)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 stycznia 2012 o 12:25

o świcie/ spadającej gwiazdy/nie dogonimy :)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
8 stycznia 2012 o 15:35

:)

zgłoś

P
8 stycznia 2012 o 12:48

nie

zgłoś

Florian Konrad
8 stycznia 2012 o 23:38

zlepek sformułowań gimnazjalno- gotyckich.

zgłoś

Anna Maria Magdalena
9 stycznia 2012 o 08:35

:)

zgłoś

Kajus
9 stycznia 2012 o 08:39

tak :)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
9 stycznia 2012 o 08:40

:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się