Pokurczone niby dłonie
utopione w kłamstwach
garść zdumienia i listek zielonej herbaty
gdzie on
wyrwane wprost z serca
nie skradzionych myśli
co utracone złapiesz w nocy
gdzie on
pełnia, księżyc nadęty jak wstyd
nie odwrócę wzroku
czysta i piękna sobą
gdzie on
na kolanach przyszło iść
głowa ponad chmurami
oddycham czystym powietrzem
gdzie on
melodia do wiersza też już jest? ładny :))
zgłoś
:)) niestety melodii nie mam :( dziękuję Natali
zgłoś
"księżyc nadęty jak wstyd", to mi się chyba najbardziej spodobało, choć reszta przecież też w klimacie :-)
zgłoś
dziękuję:))
zgłoś
Bardzo romantycznie.Podoba mi się.
zgłoś
:)
zgłoś
ładne, przypominają mi się lektury z dawnych lat :)))
zgłoś
:)
zgłoś
tak sobie czytam i sama nie wiem jak ja to napisałam :P
zgłoś
znaczy się, masz talent?
zgłoś
tego to ja nie wiem tak sobie czytam i wspominam jak kiedys pisalam a jak teraz i sama nie wiem co lepsze hahah
zgłoś
ale raczej to nie talent
zgłoś
a co to Twoim zdaniem jest? czy to, co czytasz chciałabyś dziś napisać inaczej?
zgłoś
trudne pytanie talentem jednak bym tego nie nazwała, talent miał Mickiewicz nie ja...a napisałabym tak samo,
zgłoś
jeśli tylko będziemy chcieli, możemy być Mickiewiczami naszych czasów, Norwidami, docenionymi po śmierci, póki żyjemy
zgłoś
dla Ciebie wszystko jest takie proste hi hi co prawda nie myślę jak piszę ale chyba za dużo emocji . ładnie to napisałeś
zgłoś
bardzo na tak, pozdrawiam AMM :))
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
yes ... ;)))
zgłoś