issa
21 czerwca 2011 o 00:25

Chodzi o duchy w znaczeniu "widma, upiory, dusze zmarłych"? Opowieść z wdziękiem: "Duch Canterville'ów" O. Wilde'a. Dobrego.

zgłoś

pglazowski
23 czerwca 2011 o 21:33

Dzięki. Najlepiej jak są to duchy kontaktujące się z osobami żyjącymi. Jeszcze tylko proszę, żeby nie były to horrory.

zgłoś

Laura Calvados
28 czerwca 2011 o 22:07

Sheridan Le Fanu/ Stryj Silas, Ursula K. Le Guin/ Czarnoksiężnik z Archipelagu

zgłoś

Laura Calvados
28 czerwca 2011 o 22:09

może nie są to duchy w typowym rozumieniu, zwłaszcza u Le Guin ale jednak. u Le Fanu bliższe wildeowskim, zaś w Carmilli duchy w rozumieniu upiory/ wampiry ale na takich samych prawach :>

zgłoś

pglazowski
28 czerwca 2011 o 22:14

Dziękuję. Jeżeli coć jeszcze sobie przypomnisz to pisz. Tego z czarnoksiężnika to zostawię. Reszty nie znam muszę sprawdzić.

zgłoś

Laura Calvados
28 czerwca 2011 o 22:16

Przejrzę swoje półki, coś jeszcze sobie na pewno przypomnę.

zgłoś

Waldemar Kazubek
29 czerwca 2011 o 12:04

"Małe duże" Johna Crowleya. "Extensa" Jacka Dukaja, "Sto lat samotności" Gabriela Garcii Marqueza - to tak z czapki, ale duchy tam (w dość szerokim rozumieniu) niekoniecznie grają główne role - za to to ogólnie interesujące pozycje.

zgłoś

JoT Eff
29 czerwca 2011 o 12:15

Nie wiem, czy już ktoś wymienił, ale polecam Singera - duch na duchu - dybuk na dybuku.

zgłoś

pglazowski
30 czerwca 2011 o 00:56

Czekam na więcej

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się