|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (191) Proza (12) Dziennik (9) Fotografia (18) Książki (1)
Pocztówka poetycka (32) O autorze Znajomi (32) | |
Rozmowa z Julią (kiedy lód rozpuści wodom rzęsy)
mówią że teraz ciepło dotknie północy
na południu lęk przed śniegiem
przymierza ciężkie kurtki
patrzysz ze zdumieniem
kiedy z czasu spada tarcza
zmienia twarz aby ukryć zmarszczki
przestraszył dzieci
na balu przebierańców
bałaś się arlekina
jesteśmy w punkcie wyjścia
minuty zaczytały w siebie
zerwane na dziko jak wiśnie
znów pora deszczowa
inaczej odcina brzegi rzekom
w głębinie ciemność
nic nie wie o chmurach
tańczących na palcach
ładna ciekawa rozmowa, w trzeciej trochę zgrzyta:)
zgłoś
;) ale to pestka z wiśni, tylko poetica, a nawet licentia poetica :)
zgłoś
I jest następna Julia :) "minuty zerwane na dziko jak wiśnie " i chmury tańczące na palcach -zabieram na dobry dzień :) Miłego dzionka!
zgłoś
:) Dziękuję, i Tobie miłego dzionka Bosonoga!
zgłoś
też sobie coś z tego zabiorę... ;) ładnie
zgłoś
:))
zgłoś
podrywam na zmarszczki..
zgłoś
;))
zgłoś
:)
zgłoś
:))
zgłoś
ech marzenia:)
zgłoś
i metafory ;))
zgłoś
"niepogodny" to wiersz, ale do wiśni mam słabość ;) się czytało :)
zgłoś
się dziękuje Zoi :), a na pogodę trzeba mieć nadzieję, wiśnie też ;)
zgłoś