przynieś mi w podarunku kanciaste kamienie
róże to już przeżytek, patetyczny banał
znajdź jakieś nowe słowa daj im inne brzmienie
wciąż szepczesz kiczowato - ten kram już nie dla nas
wymyśl czym mnie tak bardzo[*] - zadziw pokolenie
transkrybuj rzeczowniki jak nikt jeszcze dotąd
dlaczego chcesz być ze mną cała w słuch się zmienię
rzuć zdaniami ekspresji nie jak wszyscy plotą
Amor to byk z rogami często strzela z procy
ręce mu wyrastają na każdą potrzebę
zapomnij wyraz kocham gdy chcesz w lewo zboczyć
wtedy będzie ci sfinksem świnią lub amebą
ze zrozumieniem pojmę choćbyś zakodował
codziennie zbieram klucze do enigmy czasu
i jakże mnie rozpiera duma narodowa
że biorę udział w uczcie - niezwykłych frykasów
brawo Julka:))). patrzę na spowitą w drzeniach maszynerię. Niesamowity zlepek atomów w idealnych proporcjach. Już przecież podobnych do innych zlepków struktur białkowych, a jakże zwracających uwagę. Może to kwestia światła, tło potrafi sprawiać, że kicz staje się sztuką..... Czyli po prostu, banalnie- kocham:)))))
zgłoś
Wieśniak ty sobie kpisz z mojego ponadczasowego bądź co bądź wierszyka:) Wracaj i popraw się!
zgłoś
mnie też rozpiera duma narodowa że julka jest polką i pisze taqlie delikatne wiersze które czytam z przyjemnościa - pisz dalek lulio
zgłoś
dziękuję krsto, trudno nie pisać, kiedy się tak bardzo to lubi:)
zgłoś