Ulepiono mnie z mokrej gliny.
Płacząc tracę czerwoną wilgoć,
żyły zmieniają się w strużki piachu,
kamienieje serce.
Przy lekkim wietrze ił zasypuje oczy,
zapycha uszy. Sypko
stałem się ślepy i głuchy,
umarłbym na suchoty
jak ta złamana brzózka w moim ogrodzie,
która na jedną noc
straciła kontakt z korzeniami.
Uratował nas Kochany Gliniany Dziadek
radząc wyprostować i otulić cienki pień
kilkucentymetrową warstwą mokrej gliny,
owinąć wszystko nikomu niepotrzebnym
skrawkiem bawełnianej szmatki.
Dziś brzoza przerasta wysokość dachów,
Kochany Gliniany Dziadek miesza się z gliną.
Staram się nasiąkać minerałami.
Tak. Każdemu trzeba dać szansę przede wszystkim słabym i chorym, później mogą się odwdzięczyć. Tylko potrzebny jest ktoś kto ma na tyle rozumu, wiedzy że może pomóc.
zgłoś
glina jest dobra na wszystko:)
zgłoś
Nie rozsyp się kochany Ponczillo. Pozwól się owinąć. I to nie razem z brzózką.
zgłoś
Dziękuję Wando.
zgłoś
bez "Ja" msz. dobry kawałek.
zgłoś
"Ja" wcięło Kasiu :))
zgłoś
Bardzo mi się podoba, tylko nie rozumiem, czemu "nie potrzebnym"? z kontekstu wydaje się, że chodzi o "niepotrzebny" ścinek? Nawiasem mówiąc, użyłabym "skrawek" zamiast "ścinek", byłoby chyba bardziej realnie :) Pozdrawiam
zgłoś
nikomu nie potrzebny a jednak uratował życie drzewu - kawałek brudnej szmatki Aniu. Zmieniłem na skrawek. Zdrówka
zgłoś
szanuję Twoja decyzję, ale nadal nie rozumiem :( powiesz, dlaczego "nie" jest oddzielnie?
zgłoś
rozumiem, poprawione, trzeba było od razu że błąd jest w tekście, dziękuje i przepraszam za błąd
zgłoś
mówiłam :) a raczej - pytałam, bo to niekoniecznie bład- zależy, co autor miał na myśli
zgłoś
jednak błąd "niepotrzebny"
zgłoś
wszyscy jesteśmy z tej samej gliny, a tak się różnimy
zgłoś
Zabieram Glinianego Dziadka, przyda misie:)
zgłoś
Bierz proszę ;)
zgłoś
Uwielbiam glinę.Pięknie:)
zgłoś