Nie chodzi o realizm. ;) Chodzi o pewną harmonię. I o to "coś", co każe się zatrzymać. Można zdeformować wszystko, ale to nadal musi wyglądać prawdziwie. W twarzy tej kobiety tego zabrakło. ;)
Podziwiam konsekwencję. Ja po przeczytaniu piątego wiersza, który mi się nie podoba - odpuszczam i nie czytam więcej. Być może masz rację, że trzeba zapoznać się z całością twórczości - pomimo, że się nie podoba. Pozdrawiam :)
Najbardziej lubię rysować twarze a w twarzy najbardziej interesujące są dla mnie właśnie oczy.
Co do lipy - działam na Szel jak płachta na byka :) No cóż - tak czasem bywa - nie poznasz kogoś i już go nie lubisz (delikatnie rzecz ujmując) :)
Bywa tak, rzeczywiście. Ale jedno, nie lubić kogoś, a drugie, oceniać jego prace - to dwie różne rzeczy. Ja też mam w życiu realnym i wirtualnym, których nie lubię, ale trudno mi się nie zgodzić z talentami, jakie posiadają. Ja poszperam u Ciebie jeszcze, w poszukiwaniu kolejnych portretów. :)
ta twarz zdecydownaie dzwiga minione stulecie
zgłoś
kobieta @ legenda :-)
zgłoś
ta małpa to chochlik :-)
zgłoś
dzieje się,choć przeszkadzają mi te wirujące kręgi:P
zgłoś
unoszenie kciuka staje się męczące :)
zgłoś
Gdyby nie źle wyważona twarz kobiety, to byłoby ciekawe. ;)
zgłoś
W tej pracy akurat nie dążyłam do realizmu, ale dziękuję :)
zgłoś
Nie chodzi o realizm. ;) Chodzi o pewną harmonię. I o to "coś", co każe się zatrzymać. Można zdeformować wszystko, ale to nadal musi wyglądać prawdziwie. W twarzy tej kobiety tego zabrakło. ;)
zgłoś
lipa
zgłoś
Podziwiam konsekwencję. Ja po przeczytaniu piątego wiersza, który mi się nie podoba - odpuszczam i nie czytam więcej. Być może masz rację, że trzeba zapoznać się z całością twórczości - pomimo, że się nie podoba. Pozdrawiam :)
zgłoś
Nie rozumiem, w czym tkwi "lipa". Mi się bardzo podoba. Najbardziej ten drut i maska.
zgłoś
I oczy. Lubię widzieć oczy w obrazach i rysunkach. Tutaj są niezwykle wyraziste.
zgłoś
Najbardziej lubię rysować twarze a w twarzy najbardziej interesujące są dla mnie właśnie oczy. Co do lipy - działam na Szel jak płachta na byka :) No cóż - tak czasem bywa - nie poznasz kogoś i już go nie lubisz (delikatnie rzecz ujmując) :)
zgłoś
Bywa tak, rzeczywiście. Ale jedno, nie lubić kogoś, a drugie, oceniać jego prace - to dwie różne rzeczy. Ja też mam w życiu realnym i wirtualnym, których nie lubię, ale trudno mi się nie zgodzić z talentami, jakie posiadają. Ja poszperam u Ciebie jeszcze, w poszukiwaniu kolejnych portretów. :)
zgłoś
podobanie - ucieszyło
zgłoś
VERY 9ICe:0)
zgłoś
punkt dałam już dawno, ale tu taka symbolika, że i komentarz jest wskazany, więc piszę, patrząc w te źrenice - niesamowite!
zgłoś