gówno komu do tego, że jestem po pięćdziesiątce.
może nawet lepiej, że nie urodziłem się później.
widzę coraz wyraźniej, a gałkami kręcę z wdziękiem.
na czwartym biegu nieźle się toczę w towarzystwie
trzech kobiet. czasami wypadam z gry w casino poland.
wtedy składam kolejny protest do Pana Boga.
Z cyklu: Różno-rodność
to masz teraz czwarta!!bo az sie zalogowalam z wrazenia:)))dzien dobry Boski...chyba ze trzy lata ciebie nie widzialam!!
zgłoś
pieniądze to gówno - a pięćdziesiątka to prawdziwe bogactwo, które trzeba umieć oszacować i nie dać sobie ją zdewaluować! J.S
zgłoś
w pierwszym wersie myślałem że chodzi o procenty i już setkę widziałem a tu tyle trza czekać i nikogo to nie będzie obchodzić oprócz peela -
zgłoś
Diabełek w nowej odsłonie. Moim zdaniem - bardzo udanej :-) Wiersz wywołał uśmiech... Pozdrawiam :-)
zgłoś
No, Diabłuś w męskim wydaniu i w dodatku w towarzystwie aż trzech kobiet. :))) Witaj. I masz pecha, bo Twoja garderobiana też tu jest. ;))) Ale dzisiaj niczego Ci nie ściągnę. Podobało mi się. ;)
zgłoś
No proszę bosski. Jakie ostre wejście. Baaaaaaardzo mi się podoba. Nie wiedziałem, że potrafisz być taki dosadny. Przyzwyczaiłeś mnie do erotyków i miłosnych. Cieszę się, że ten wiersz nie ma jej imienia, chociaż bardzo lubię te Twoje wiersze (przecież wiesz). Dobrze, że jesteś.
zgłoś
Pil musi być dobrze stuningowany, skoro napisał taki fajny wiersz. P.S. Każdy biega jak może, niezależnie od liczby biegów, rada: unikać wstecznego. Pozdrawiam:)
zgłoś