Domy płoną
a w nas
woda w lód się zmienia
z czarnych okien
szyby się spią
a w nas
umierają myśli
ściany trzeszczą
pękając
a w nas
kruszeją wspomnienia
ognie tańczą
po gruzach
a w nas
teraźniejszość ginie
domy płoną
jeśli
wiatr nie zbierze popiołów
ulepimy z nich jutro
jeśli...
jeśli.....a jeśli zabierze?.wiatr wskaże nowe miejsce na dom:)))
zgłoś
Lepić z popiołów, powiadasz. Nie wiem. Próbuję sobie wyobrazić, że lepię na przykład bodaj miseczki z popiołu. I jako tako mi z tym jeszcze idzie. Gorzej z wyobrażaniem sobie, że dla rodziny leję do nich zupę ogórkową - z garnka, który znaleźliśmy na pogorzelisku. No ale nie bądźmy drobiazgowi: łyżkami jakoś pozbieramy z obrusa tę mieszaninę popiołów z domów i ogórkowej i najemy się po uszy. Dobrego.
zgłoś