rozrzuca twarze bezładnie wysyła
nie adresując
i z żalem widzi odbiorca nieznany
albo co gorsza
tonie w odpowiedziach od obcych ludzi
co stają się bliscy
rozrzuca twarze bezładnie wysyła
nie adresując
i z żalem widzi odbiorca nieznany
albo co gorsza
tonie w odpowiedziach od obcych ludzi
co stają się bliscy
Tak, kobieta ma wiele twarzy, a każda godna uwagi, choć te mają system przydzielania się zupełnie nieadekwatny do adresata.....
zgłoś
ha! masz rację, ale przydzielając zawsze zdani jesteśmy na los (losowość?)
zgłoś
Szalonka w miniaturze, jak zwykle wieloznacznie dosadnej. :))) Życzę dobrego odbiorcy. :)))
zgłoś
Dziękuję ;)
zgłoś
"obcy" stają się "bliscy" - pozorny paradoks a w rzeczy samej całe clou egzystencji; człowiek odnajduje pokrewieństwo dusz nawet w przypadkowo spotkanej osobie i trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie - jednakże Intuicja - bezpośrednie poznanie "oczy w oczy" pozwala nam określić stopień współobcowania w żywiole zwanym ogólnikowo "życiem" - filozoficznie wyszło i bardzo dobrze, że niejednoznacznie - jest mejsce na wyobraźnię; pozdrawiam :)! J.S
zgłoś
Dziękuję Jacku, ciekawie to odczytałeś, bo nie po myśli autora :) lubię, kiedy interpretacje mnie zaskakują. Pozdrawiam serdecznie
zgłoś