27 maja 2011

poezja

SzalonaJulka
SzalonaJulka

samogwałt

szklanką zimnej ironii
gasi swoje ciało

kto pamięta pożar
w którym nikt nie spłonął?

Wieśniak M
27 maja 2011 o 08:37

zatrzymane w uśmiechu oczy fotografii ? ;)

zgłoś

SzalonaJulka
27 maja 2011 o 09:54

przemyślałam to i masz rację :)

zgłoś

ks_hp
27 maja 2011 o 09:48

Ten wiersz wydaje mi się trochę zbyt "okrojony", Julko ;) Razi mnie jakoś "szklanka zimnej ironii" jako metafora dopełniaczowa, choć lepsza taka, niż "śmierć nocy" czy inne bzdety :D

zgłoś

SzalonaJulka
27 maja 2011 o 09:56

nie jestem pewna czy "szklanka zimnej ironii" to metafora dopełniaczowa, cholera, no nie wiem... ale i tak mnie się podoba ;)

zgłoś

laura bran
27 maja 2011 o 09:51

zostawiłabym pierwszy dwuwers. świetny. reszta jest wtórna

zgłoś

SzalonaJulka
27 maja 2011 o 09:56

dzięki za wgląd :)

zgłoś

laura bran
27 maja 2011 o 10:00

dopełniaczowa, ale ładna, jeśli mogę się wtrącić.

zgłoś

ks_hp
27 maja 2011 o 10:10

Wiesz, chyba zmieniam zdanie :D Szklanka zimnej ironii jak szklanka zimnej wody, wcześniej nie popatrzyłem na to w ten sposób. A wszystko przez to czepialstwo - wszędzie widzę dopełniaczówki :D Pozdrawiam!

zgłoś

SzalonaJulka
27 maja 2011 o 10:13

ototo, dobre skojarzenie :)

zgłoś

fortel
27 maja 2011 o 11:18

Podoba mi się, fajnie ujęte. Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się