huk oceanu wypedza resztki myśli
zamykam balkon żeby uwiezić je w świadmości
nad urwiskiem spacerują stare angielki
w nocy doskwiera mi brak gwiazd
płochliwe jaszczurki wygrzewaja sie w dopołudniowym słońcu
całą sobą chłonę rozleniwiony czas
na lotnisku zderzam się
z zimnym powiewem rzeczywistości
przechytrzyć tsunami..
zgłoś
Udało się ;)))
zgłoś
" zderzam się z zimnym powiewem rzeczywistości" - ale rozleniwiony czas będzie wracał we wspomnieniach (w zimowe wieczory) i nic Ci ich nie zabierze :)
zgłoś
Zbieram takie i trzymam jako broń przed ponurymi dniami: )Buziaczki:)))
zgłoś
bardzo odczuwalne słowa
zgłoś
Witaj ! Miło Cie gościć pod wierszem. Wszystkiego dobrego:)
zgłoś
rozumiem, że brak dużych liter, ale stare angielki kojarzą mi się z czerstwymi bułkami :)) pozdrawiam :))
zgłoś
z tymi literkami to taka moja fanaberia;) nie tracę czasu na zastanawianiu się gdzie duża gdzie mała;))) A małe jest piękne:))) Ha, Ha, super skojarzenie:))
zgłoś
i dobrze, że jesteś, przecież czas ogrzać tę zimną rzeczywistość
zgłoś
Dzięki Drwalu, że do mnie zajrzałeś :)) Miło Cie widzieć jak zwykle:))) A rzeczywistość można czasem zaczarować czego Tobie i sobie życzę :)))
zgłoś
Miło było poleniuchować spacerując po Twoich słowach :)) Pięknie :)) Pozdrawiam
zgłoś