9 czerwca 2011

poezja

Hampelmann
Hampelmann

Breslau Freiburger Bahnhof

walczyliśmy o związek
naprawdę nam zależało

była to niezwykle wonna chwila
wśród codzienności

i zdarzyło się szczęśliwie
bowiem niewielu stolarzy
przykłada się do fizyki
że łóżko stanęło dęba
wzbijając tumany śmiechu

a mówiłam, kochanie,
nie kupuj na świebodzkim

Miladora
9 czerwca 2011 o 03:06

Adres poproszę, bo lubię takie niespodziewane happeningi. ;)))))

zgłoś

krzysztof bojko
9 czerwca 2011 o 08:39

mam sentyment do tego miasta.

zgłoś

oczy jak pustynia
9 czerwca 2011 o 08:56

"łóżko stanęło dęba "-dobre:-)))

zgłoś

Wieśniak M
9 czerwca 2011 o 11:49

Zawsze cośtam stanie na wysokości zadania;)

zgłoś

P
9 czerwca 2011 o 16:02

o tak, fajnie.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 czerwca 2011 o 16:05

zaje :) in plus.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
10 czerwca 2011 o 19:13

Przeczytałam wszystkie Twoje teksty. Lekko płyną słowa w Twoich wierszach. Jest w nich błysk inteligencji i poczucie humoru, które bardzo cenię u autorów :-) Tutaj jest podobnie – pomysł z łóżkiem – przedni!!! Pozdrawiam :-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się