11 stycznia 2011

poezja

Oksana
Oksana

To

w usta wiatr chłodem ciągnie
Wisłą
lodem

śnieży ślepo
w oczy na oślep
bez tchu brak tchu

ciszy się cisza
najcichsza
lodowa

dreszcze bieli

coś wyje nieludzko wilczo
krwawo
ciemnieje cień
ptasi puch kaleczy powietrze
zaciśnięte wnyki

a to
wypatrzone w ogniu
piastowane kołysane czerwone
pulsuje w opuszczonych opuszkach
palców

jak słodko jak gorzko
i kiedy

Laura Calvados
11 stycznia 2011 o 17:47

Przywodzi na myśl zabiegi lingwistów, grę formą fleksyjną. Zimny

zgłoś

Oksana
12 stycznia 2011 o 08:16

Zimny, bo zimno, nie tylko za oknem.

zgłoś

stateless
18 stycznia 2011 o 23:10

ten się podoba:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się