21 maja 2011
kwadrans po północy
Zrywam się z łóżka kwadrans po północy…
Rozpaczam, krzyczę: pomocy! Pomocy!
Naraz tuż za mną zrywa się człek jeden a za nim drugi
To przez nich rozpaczam, oni sen mają piękny i długi
To oni, kretyni, idioci… o tak!
Toczą mą ziemie, planetę jak rak!
Truchleje, smutnieje przysiadam więc sobie
Oni pytają. choć nic nie wiedzą…. O mnie, o sobie….
Na powrót znów do swych łóżek wracają
Z maksymą taką iż do rana już nie wstają
I gdy znów śpią słodko i smacznie
Ja wiem że dla mnie coś zaraz się zacznie.
Pif paf! Uciekam dalej…. Znów!
Och ach! Idioci płaczą i kopią mi grób!
13 kwietnia 2026
wolnyduch
13 kwietnia 2026
sam53
13 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
sam53
12 kwietnia 2026
violetta
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
wiesiek
12 kwietnia 2026
Arsis
12 kwietnia 2026
ais
12 kwietnia 2026
Jaga